Meduzowe pole

„Na piaskowym poboczu

na wszelkiej wilgotności

leżą sobie zdechłe

meduzowe galaretkowości.

Leżą sobie nieruchawe

zdechłe wiecie kompletnie

w onym wiecznym spokoju

choć może niekoniecznie.

Wot meduzowy cmentarz

miejsce wiecznego spoczynku

pięknie szkli się w świetle

zniknie po pierwszym przypływku.

Pochyl może głowę

może pomyśl trochę

może one też mają dusze

wiecie… prześwitujące niekoniecznie?

Połóż płatek stokrotki

wytnij z liścia serduszko

pomyśl o nich cudownie

pomyśl o nich cieplutko…”

No wiecie…

Ech.

Ale wyglądały cudnie!!!

Day 1610 of teaching how to be a bear… Humans are the only one of all species whose intelligence lowers all the time!!!

Day 1610 uczenia jak misiem być… Ludzie to jedyny gatunek, któremu serio wciąż inteligencja spada!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Meduzowe pole została wyłączona

Kredki

„W pudełku zamknięte

leżą sobie kolory.

O ważność się kłócą,

wiecie prowadzą spory.

Że biały to nie kolor,

że czarny to zbyt wiele.

Że niebieskości to smutek,

ino zieleń daje nadzieję.

Że żółty jest wesoły,

a czerwony zbyt krwawy.

I tylko temperówka

nie przyłącza się do zabawy.

Oj dobrze wie spryciula,

że i tak skończą w niej.

Że im łby urżnie

i tyle będzie tych pudełkowych pień.

Że im oskrobie czubki.

Że i tak je zje.

I zmiesza potem w sobie…

ale nie pokaże co tworzy

o nie.

Bo w rzeczywistości

to ona tutaj rządzi,

ale kredkom nie mówcie,

lepiej niech dalej kłótnie odchodzą.

Lepiej niech nie wiedzą.

No lepiej nie.

Jeszcze przestaną kolorować

i co wtedy będzie?

He?”

No właśnie…

Czasem rządzi ten, co cicho jest.

Często raczej…

Day 1609 of teaching how to be a bear… Buzzing, annoying fly can happen even during winter!!!

Day 1609 uczenia jak misiem być… Mucha bzycząca zdarzyć się może i zimą!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kredki została wyłączona

Z rusztu

„Z rusztu

piekarnika

gotowana

smażeninka.

Wędzonka

podsuszana

zasuszona

pleśnią macana.

Z grilla taka

wprost gorąca

albo taka

co tykała słońca.

Z weków

pikli

z przeczekania.

Nie mrożona

nie macana.

Tak w owijce

lub na sucho.

Z bułą wielką

z bułą mikrą.

W chleba szczelnie

zamknięta ramionach

albo wiecie

w jajach poświęcona.

No po prostu

wiecie kiełbaska.

Ja nie marudzę.

Jem… i z podziękowania mlaskam!!!”

Nom nom nom…

No serio!!!

MNIAM!!!

Day 1608 of teaching how to be a bear… Peskiness is a great power!!!

Day 1608 uczenia jak misiem być… Upierdliwść mocą jest wielką!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Z rusztu została wyłączona

Jesiennie

„Kilka liści kolorowych.

Garść żołędzi.

Trzy kasztany.

Jabłko, gruszka…

garść dzikich róż.

Szemrzenie, szuranie.

Nie mam dość już.

Już nie mam dość.

Zielono wciąż za bardzo.

Niespadnięte liście.

Wietrznie.

Pada.

Mgliście.

Spać się bardziej chce.

Chłodniej? Nieoczywiście.

Jesień.

Jest i jej nie ma.

Jesień…

a może tylko jej mgnienie.

Coś.

Pora roku.

Ciemności.

Jesiennie.

Względne nie do końca rozterki

nie do końca ludzkości.”

No tak.

Dziwna ta jesień na Wyspie w tym roku. Połowy liści nie ma, druga połowa zielona, ino kilka klonów się wybarwiło… smuteczek.

Bardzo.

Day 1607 of teaching how to be a bear… Sometimes one smile can destroy all anger, and sometimes give birth to it!!!

Day 1607 uczenia jak misiem być… Czasem jeden uśmiech zrujnować może wszystek wkurw, a czasem dać mu życie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Jesiennie została wyłączona

Like

„Lajknij mnie…

jak polityk premiera.

Lajknij mnie…

nie musi być to lubość szczera.

Lajknij mnie…

po prostu daj kciuka.

Lajknij mnie…

to żadna podpucha.

Lajknij mnie…

choć nie wiem dlaczego?

Lajknij mnie…

czy zależy mi na tym kolego?

Lajknij mnie…

bo przecież tak jest modnie.

Lajknij mnie…

to odruch, klik i puk puk spowiedź.

Lajknij mnie…

bo przecież słodki jestem.

Lajknij mnie…

jak nie, tosz przecież i tak nie wiem o tym.”

Hihihi.

No lajknij, a co.

Taki świat!!!

Day 1606 of teaching how to be a bear… Where does Mr Hyde hide when the other one comes out?!!

Day 1606 uczenia jak misiem być… Gdzie chowa się pan Hyde gdy wychodzi ten drugi?!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Like została wyłączona

Mucha

„Niby jesień późna,

niby szarówka,

a tu nagle z niczego

zbudziła się muszka.

Wkurwiające stworzenie

zapindala mi nad głową,

nie, no jej nie sięgnę

nawet Ptaszydła nogą.

Zaraz dostanę szału,

zaraz mną no miotnie…

lata bzyczy i lata,

wkurzając mnie stokrotnie.

Co teraz mam zrobić,

zaraz na mnie nasra,

zbudziła się pewno głodna,

więc wiecie… żre ciastka.

Bzyczy, lata i bzyczy,

zaraz oszaleję…

spreja mi jakiegoś trzeba,

ale skąd wziąć na niego nawet nadzieję,

gdy podobno czas muszek już się zarasta?”

No serio…

Taka mucha potrafi dobić.

Ech… jak ją dorwać?

Day 1605 of teaching how to be a bear… Everyone has its own demons, but sometimes demons have their humans!!!

Day 1605 uczenia jak misiem być… Każdy ma swoje demony, a niektóre mają swoich ludzi!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Mucha została wyłączona

Prysznice

„Ludzie to ciągle

ino te prysznice.

Serio się myją

no razy ile nie zliczę.

Ciągle szorowanie,

płyny i złuszczacze.

No nie wiem po co

ja tam się ino kłaczę.

Czasem się czeszę

myję raz w roku…

A u nich ciągle

prysznice w toku.

Ale nie ma boja

pewno, że byłyby kąpiele,

ale nie mamy wanny,

więc ino deszczowe zaspokojenie.

I tak serio

gdy mądrze pomyśleć,

to czemu nie wyjdą na dwór

gdy pada i dżdżysto?

Byłoby taniej

a i film na Jutuba!!!

Hihihihi serio

miś ma super pomysł na suba!!!”

Hihihi.

A co… gołe Ptaszydło na deszczu.

Jak nic lajki by zdjąć ją z netu!!! LOL

Day 1604 of teaching how to be a bear… Not every piece of furniture is comfy in its destination!!!

Day 1604 uczenia jak misiem być… Nie każdy mebel wygodny jest w swym przeznaczeniu!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Prysznice została wyłączona

Pluszowe rewolucje

„Wszyscy się zmieniamy,

no taka racja,

kształty nam flaczeją,

wszelakie romanse.

Zmieniają się poglądy,

niektórzy dorastają,

innym to niepotrzebne,

lepiej wyglądają mali.

I nawet pluszaki.

Wierzcie mi, bo wiem.

My też się zmieniamy

głównie od ściskań, prań

i nocnych klęć.

Tu się wycieramy,

tam to już łysiejem…

może jakaś mikstura?

Wiecie, na porost włosiejek?

Odżywka do futra?

Może coś na porost?

Czy ktoś zna doktora

od takowych plastycznych wzorów?

Bo już potrzebuję.

No wiek mam wiekowy.

Nie ma co się oszukiwać…

czas, to świntuch,

najczęściej niezdrowy!!!”

Hihihi.

No wiadomo.

Ale z wiekiem inom piękniejszy, co nie? LOL

Day 1603 of teaching how to be a bear… Sometimes to make it work, all you have to do is rotate!!!

Day 1603 uczenia jak misiem być… Czasem by pasowało trzeba tylko obrócić!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pluszowe rewolucje została wyłączona

Soczystości

„Mięsko z sosikiem.

Pomarańcza.

Brzoskwinia, nektarynka.

Może wgryzienie się w zasrańca?

Lody i sorbety.

Torcik z wielkim kremem.

Potem deserki.

No i jeszcze co nie wiem.

Może tak kremiki?

Wiecie, te do cielsk?

W końcu też soczyste…

choć kłamią co kęs.

Kurczak, albo świnka.

Albo wiecie mowa!!!

Może być soczysta,

gdy ktoś cię opluwa!!!

Albo coś na głowie?

Łój wiecie jakowyś…

ja wiem, że obrzydliwe,

ale dobrze mieć to z głowy.

Wot i soczystości

onego świata.

Macie jeszcze inne?

Poratujcie suchaka!!!”

He he he.

No wiecie, dzielić się trzeba.

A może tylko powinno?

Day 1602 of teaching how to be a bear… Sometimes everything goes so well, and it is always suspicious!!!

Day 1602 uczenia jak misiem być… Czasem wszystko tak dobrze się układa i podejrzane zawsze to jest!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Soczystości została wyłączona

Gladys

„Kiedyś w serialu

grała epizoda,

sodówka jej walnęła,

dobrze, że to ino rączki i głowa.

Na szczęście w ramach

wiecie, ona uwięziona,

bo jest w obrazie

i jest wkurzona.

Oj Gladys, Gladys

przeżyj onych Friendsów,

wszystko zapomniane,

ochłapy, kilka kęsów.

Możesz powspominać,

ale przestań straszyć…

ot czas twój przeminął.

Choć może i to dobrze,

że ramy cię wygaszą.

Że nie puszczają,

wiecie, w świat ów zwykły.

Tak czasem lepiej.

Strach bywa szybki…”

Hihihi…

Pamiętacie ten serial?

A te obrazy? Buuuuu!!!

Day 1601 of teaching how to be a bear… So often, so good is to throw everything away and hit the woods!!!

Day 1601 uczenia jak misiem być… Tak często po prostu fajnie jest wszystko ciepnąć w kąt i pójść w las!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Gladys została wyłączona