Znowu w lesie

„Bursztynowe liście

jeszcze z zeszłej jesieni.

Szeleszczą mocno

ptasi krok je zmienił.

Niby powinny już zniknąć

w końcu ich czas minął.

Ale jakoś im się nie chce

może jednak nie zgniją?

Może jednak zostaną

i tak jakoś poimprezują?

Wiecie dadzą z siebie wszystko

przecież nikogo nie kłują.

Mięciutkie są i dźwięczne

piękne tło dla zieleni.

Wpatrzone są w niebieskości

wpatrzone w liście świeżych lśnienie.

Może to właśnie ich praca

wiecie ono archonctwo?

Tylko podziwianie

i czycenie nowych liściątek?

A może po prostu się spóźniły

na ostatnie podmuchy?

I tak tu zostaną

niczym brązowo-bursztynowe poduchy…”

Wciąż są.

Serio…

Dziwne to, czy nie?

Day 1823 of teaching how to be a bear… To be or not to be is sometimes the same be!!!

Day 1823 uczenia jak misiem być… Bycie i niebycie to czasem to samo!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Znowu w lesie została wyłączona

Morze

„Zielone i niebieskie,

niebieskie i zielone,

błękitne i szmaragdowe,

a czasem nawet wzburzone.

Białawe tylko miejscami,

z wielkimi głazami,

marszczy się i fuka,

choć Miś się w nim nie pluska.

A może właśnie dlatego,

że do niego nie włażę,

to wiecie tak na mnie się wzburza,

myśli, że go nie kocham wcale?

A ja przecież morze uwielbiam,

ogólnie kocham szalenie,

ale wilgotność mnie psuje,

pluszowi nie spzyja moczenie.

Wolę podziwiać je z piasku,

albo wiecie z kamieni,

albo jakoś z góry,

ale nie tak z pływalnej ziemi.

No jakoś nam nie po drodze,

moje morze kochane,

ale serio cię kocham,

choć czasem bujasz rzyganie!!!”

No wiecie.

Ma się pewne rzeczy, ale jednak…

Nie można ich używać.

Day 1822 of teaching how to be a bear… Every sneeze can end with a catastrophe!!!

Day 1822 uczenia jak misiem być… Każde kichnięcie może się zakończyć katastrofą!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Morze została wyłączona

Soczek

„Wyciskany.

Wiecie, całkiem zwykły.

Nawet nie słodowany.

Po prostu pocięte liście.

Pomarszczone owoce.

Potłuczone warzywka.

No wiecie soczek.

Zdrowotna pożywka.

A w soczku robaczek.

Wot, małe truchełko.

Troszeńke białka.

Nie zaszkodzi skrzydełko.

Nie zaszkodzi i nóżka.

Nie zadławi kadłubek.

Go nawet nie zauważysz.

Masz soczku po czubek.

A robaczek maleńki.

Ot bardziej może i muszka…

no co się tak patrzysz?

Myślisz, że wymyślam?

A sprawdź sobie swój soczek.

Ale mi nie narzekaj!

Robaczek jest zdrowy.

Chlej go i uciekaj!!!”

Hihihi…

No co, robaczki everywere!!!

Ha ha ha!!!

Day 1821 of teaching how to be a bear… Everyone is a teacher of his own life!!!

Day 1821 uczenia jak misiem być… Każdy jest nauczycielem własnego życia!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Soczek została wyłączona

Rzepak

„Rapsuję sobie

raps taki.

Wiecie taki muzyk

co się śpiewa i gapi,

Rapsuje tak,

całkiem freestajlowo.

W prawo i lewo, jak mu wiatrowo.

Na żółto na początku,

potem na zielono.

Aż w końcu się ususza…

i dziwnie w nim grzechoczono.

Ale wciąż rapsuje.

Na prawo i lewo.

Wiecie, bo inaczej

nie byłby rapsowym kolegą.

Inaczej by stracił,

to czym naprawdę jest.

Nie czymś oleistym,

ale kimś, komu bliższy jazz.

Kto kocha walca,

operą się jara,

kto muzycznie jest oczywisty,

kogo kręcą twisty…

Ale w rapsie się specjalizuje,

jemu rym często oczywisty.

Posłuchajcie rapsa

w rapsa wykonaniu.

Pzyłóżcie ucho…

ale nie jak żółty,

bo zostaje dość trwałe znamię.”

Wiecie, żółty raps i potem nieżółty.

Tak się dzieje, że z wiekiem, dojrzewaniem, niektórzy żółć tracą.

No tak…

Day 1820 of teaching how to be a bear… Trust me, you do not have to be a happy being only because someone tells you to be the one!!!

Day 1820 uczenia jak misiem być… Naprawdę nie musisz być radosnym stworzeniem na czyjeś zawołanie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Rzepak została wyłączona

Motyle w morzu

„Zalęgły się w porcie

w Gudhjem motyle.

Ale nie takie zwykłe

ino takie na chwilę.

Motyle wodorostowe

całkiem mocno złote.

Motyle szepczące

o mieście pod spodem.

O życiu pod falami

o wielkich wielkościach.

O ucztach i władcach

o misiach i łosiach.

O wszystkim co pływa

o wszystkim co tam lata.

O tym co pełza

i o tym, co się nie rusza przez lata.

O budowlach i ruinach

o wszelkich skarbach…

Szepczą, że wystarczy się zanurzyć

i już jesteś w tych jaźniach.

W onych niesamowitościach

onych cudownościach,

ale jest i kruczek

nie możesz wrócić do starych kości.

Nie będzie już życia

takiego nad wodą…

czy się zdecydujesz?

Motyle są tu krótko, więc

decyduj się niebogo.”

No właśnie…

Nie korci was tak czasem…

… uciec w coś innego?

Day 1819 of teaching how to be a bear… Not every path is to walk through, there are those to be walk around and those which you just roll through!!!

Day 1819 uczenia jak misiem być… Nie każdą drogę trzeba przejść, są takie, które trzeba obejść i takie, przez które się turlasz!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Motyle w morzu została wyłączona

Sekciarz

„Podobno sekta,

to niezła sprawa.

Pomijam okrucieństwa,

zboczeństwa i łamanie prawa.

Wiecie, takie wierzenie,

wizja i wszelkie mniemania,

że sąsiad jest bogiem,

lub choć ma z nim spotkania.

Przynajmniej ludzie wiedzą,

co robić, gdzie stąpać.

Problemów nie mają,

gdy zbłądzą, guru w nich posprząta.

Czy ja bym mógł być?

Wiecie sekciarzem?

Ech, chyba nie…

za bardzo sam sobie łażę.

Sam sobie tuptam,

sam sobie myślę,

sam sobie czytam,

wyobrażam świat oczywiście.

Po prostu bym nie zniósł

jakiegoś klekotania,

wiecie mi nad uchem,

no jak mam składać pranie.

Albo pod jakim kątem,

sikać mam czy kupkać.

Serio bym nie mógł,

ale ludziom tak łatwo się oszukać.

Tak łatwo im wyjąć z łba ochłap mózgu

i po prostu pozwolić innym tam wleźć

i narobić szumu.

Może to i łatwiej,

jak ktoś za ciebie myśli?

A końcu jak coś źle pójdzie,

to jego wina, nie twej myśli.”

No właśnie…

Własne myślenie.

Ech, na to dziś za gorąco.

Day 1818 of teaching how to be a bear… There is no operation to run away from yourself!!!

Day 1818 uczenia jak misiem być… Żadna operacja nie pozwoli ci uciec od siebie samego!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Sekciarz została wyłączona

Telefon

„Czasem mi się wydaje,

że z ludzi one wyrastają.

Że oni są jak drzewa,

ale ich nie zrywają.

Że jakoś tak są ich tylko,

więc na zawsze ze sobą…

Nie ważne gdzie idą,

gdzie jadą, co robią.

Czasem mi się wydaje,

że może jednak są kupne.

Ale tak ludzie je pokochali,

że przyrosły im do skórek.

Do palców się przylepiły,

przywarły, przyklaszczyły…

Nie mogą się z nimi rozstać,

tak się, chyba, polubili?

Czy mogą żyć bez nich?

Tacy całkiem samotni?

Bez tego, co im pokazują,

bez tych dźwięków, bez plotek.

Bez onych internetów.

Bez selfiów i pikania.

Czy mogą?

Nawet nie próbują,

gdzieś mają naukowe bleblania.

W tych płaskich pudełeczkach,

jakoś chyba ich świat się mieści.

Nie wiem… wiecie, ja nie mam

onych telefonowych wieści.

Tak, da się bez tego żyć.

Serio, wcale nie kłamię.

Bez książek świata sobie nie wyobrażam,

ale bez telefonów… idealnie!”

No serio.

Pewno, że ma Instagrama, jakbyście jeszcze nie wiedzieli, ale korzystam z niego raz dziennie z telefona Masława. No informatyk mieć musi…

Ale Misiowi niepotrzebne! Jedzenie potrzebne, czyste powietrze i spacery, książki i mądre pogadanki, ale telefon… nie.

Day 1817 of teaching how to be a bear… So often when someone says something true and smart, too many feels so offended!!!

Day 1817 uczenia jak misiem być… Tak często, gdy jeden mówi coś prawdziwego i mądrego, zbyt wielu czuje, że obrażono ich uczucia!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Telefon została wyłączona

Poczta

„Bo czekam.

Się przyznaję.

Nie niszczy mi to męskości.

I nic mi nie staje.

Ja czekam.

Wiecie codziennie.

Mam nadzieję nawet.

Ogólnie, bezwzględnie.

Tak jakoś…

Przy drzwiach.

Przy oknie.

Czasem nawet w snach.

Normalnie.

Bo to mój świat.

Niby też internety,

ale poczta to inny smak.

To papier, to słowa,

czyjeś pisanie.

Kawałek serduszka,

kartka,

czasem mały prezent…

Łez wiele na stanie.

Z podróży,

z codzienności.

Czasem nawet z okazji.

Zwyczajna wiecie poczta.

Cudowność mej specyficznej miśjaźni.

Napisz więc do mnie.

No czemu nie.

Że wolisz SMSy…

ale ja nienawidzę ich.”

No sorry.

Nawet nie mam telefonu.

Przeszkadzałby mi…

Day 1816 of teaching how to be a bear… When you start to feel insane, go into the woods, they will branch it out from you!!!

Day 1816 uczenia jak misiem być… Jak ci obija, idź do lasu, las wygałęzi ci to z głowy!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Poczta została wyłączona

Lato?

„Czy to już lato?

Bo ciepło?

Czy już lato?

Bo mnie w paszki siekło!

Czy lato?

Serio się pytam,

bo ciepło słonecznie,

w kółko ino gorąc wita.

Bo susza i bezwodzie

bo ludzi znowu więcej,

bo jakoś tak niezbornie.

Nagle patrzysz na swoje ręce.

Znowu czas na Wyspie

koło swoiste zatoczył.

Znowu mewy i jaja,

zieleń pól, zielone stawie oczy.

Znowu od nowa,

pachnie…

Czy to już lato?

Czy tylko tak na chwilę

ktoś przyśpieszył świat

i mocno sapie?

I tyle?”

No serio, gorąc straszny.

Bleeee!!!

Ohyd!

Day 1815 of teaching how to be a bear… There is a time for sitting, a time for standing and one for running away too!!!

Day 1815 uczenia jak misiem być… Jest czas na siedzenie, jest czas na stanie i na uciekanie jest czas!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Lato? została wyłączona

Mglistość

„I więcej

i mocniej

nad polami

nad lasami.

I bardziej

i silniej

nad drogami

jeziorami.

I miękcej

i mokrzej

nad drzewami

nad krzakami.

I tańczy coś

i gmera

korzeniami

kamieniami.

I nic już

tak naprawdę nie ma

nad dachami

nad głowami.

Wszystko mgła opasła

siwobiałymi

wstążkami

włosami.

I odcięła

od świata

małą Wyspę

mały świat.

I jest dobrze

lepiej nawet,

choć trochę

tak na wspak.”

No wiecie, często jest.

Nie tylko czasem.

Nie tylko…

Day 1814 of teaching how to be a bear… Not everyone likes to be kissed!!!

Day 1814 uczenia jak misiem być… Nie każdy lubi być całowany!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Mglistość została wyłączona