Pogoda

„I nagle człek wraca,

wiecie z tych wakacji,

a tutaj w końcu chłodek

a tutaj jesienność kreacji

a tutaj Wyspa się pręży

i nagle już nie ma upałów

i czasem nawet pochmurnie

i trawa nabrała kolorów

i wszelako czasem popada

i jabłka pachną jabłkami

i śliwki mi obrodziły

wiecie, też i robakamia

i ogród wygląda mega

wszelako dziwnie czerwony

purpura i krwistość wszelaka

czy mniej ludzi?

oj nie

to jeszcze nie czas

na wolnościowe

farmazony…

ale pogoda lepsza

i spać już łatwiej jest

i w końcu nie pali…

wrócił miś…

ale jeszcze wakacji chce!!!”

Dziwne to…

Bo jakby nie chce a chce.

Chce…

Day 2643 of teaching how to be a bear… Life, an adventure which may not make everyone happy!!!

Day 2643 uczenia jak misiem być… Życie, przygoda, z której nie każdy jest zadowolony!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pogoda została wyłączona

Malarz

„Pan Malarz inaczej widział świat,

ten, co go otaczał, w którym przyszedł

no na świat.

Inaczej go widział, a że tak było,

to zwyczajnie, zwyczajnie zaczął to

opisywać.

Opisywać znaczy się, wiecie, po swojemu

czyli rysować/malować, bo takie miał

problemy.

Takie miał problemy w ludzkiej komunikacji,

że wolał wszystko odmalować, by unikać

perturbacji.

I wychodziły mu z tego, wiecie, wciąż wychodzą

wszelakie cuda, wyobraźni ogrom

wielki.

I domki nibyludzkie, i chatki z uczuciami

i skały i nazwami zabawy, wiecie w tym on

doskonały.

Ale kto go odczyta, wiecie w tych rysunkach

kto go naprawdę zrozumie, że on krzyczy

w kolorach.

Że czasem, czego nie może powiedzieć tak

wiecie, po ludzkiemu, to przenosi na kanwy

od razu.

Czy to język, dla innych…

Czy gada po znajomemu?”

Fajny to pan.

Wiecie, zawsze to poznać innych fajne.

A co.

Day 2642 of teaching how to be a bear… For so many the floor is a table, adventure and a concession!!!

Day 2642 uczenia jak misiem być… Dla wielu to podłoga i stołem i przygodą i ustępstwem!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Malarz została wyłączona

Ryty

„No i na wakacjach

ja oglądam ryty

wiecie, takie w skałach

wypukane kształty

łodzie

kropki

drzewka

ludki

penisy

kółeczka

wózeczki

zwierzątka

twory

ufoki

brązu epoki

żelaza epoki

No i na wakacjach

ja oglądam ryty

wiecie, serio za darmo

bo w kasę nieobyty

no i tak oglądam

no i na nie patrzę

i czasem se myślę

że świat ma ze mnie

ubaw straszny!!!”

Albo ja z niego.

Kto to wie.

LOL

Day 2641 of teaching how to be a bear… You do not know everything, everything also has not full knowledge of you!!!

Day 2641 uczenia jak misiem być… Nie wiesz wszystkiego, wszystko też ciebie nie zna!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Ryty została wyłączona

Groby

„Jako, że Ptaszydło wszelako staroć wielbi

tako i my zawsze w archeologicznej więzi.

Kamienie stojące, kurhany świergolące

i jeszcze do tego, kamienie porysowane

przez umysły zaprzeszłe, dziwne, drżące…

I wiele tego łażenie, no i wszędzie myślenie

a kim to oni nie byli, a czy to ma znaczenie?

Czy w ogóle ludzie, o innych myślą jeszcze?

Szczerze? Bo ja jakoś wiecie, w homo sapiens sapiens

kompletnie nie wierzę.

Kompletnie nie wierzę, kompletnie mu nie ufam,

na szczęście moje człowieki to serio, jakieś ufok.

I groby oglądamy i wszelakie niewidoczności,

co to Ptaszydło tłumaczy jako życia, domy i włości.

I jeszcze… przysnąłem, obudziłem się na kanapkę

dookoła las był, więc wiecie, zostawiłem okruszki

spełniłem obiatę…”

No wiecie.

My są dziwni.

Albo nie…

Day 2640 of teaching how to be a bear… And sometimes nothing brings joy!!!

Day 2640 uczenia jak misiem być… A czasem nic nie cieszy!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Groby została wyłączona

Ryba i fryty

„No jak to na wycieczce

wiecie, na urlopie

dostałem ja jedzenie

co go nie mam u siebie

no wiecie, taki kłopoci,

że u nas serio krucho

z takim wypas żarciem,

chociaż i się zdarza,

czasem kończy zaparciem…

no ale ryba i frytki,

to u nas znane od niedawna

takie wiecie prawdziwe,

w których ziemniak to pyra

nie jakaś mrożona miazga…

No więc jestem na wywczasie

całkiem, no umęczony,

więc dostaję frytki i rybę

białe mięsko

cudne mięsko

dużo mięsko

tłusssszczyk mięsko

ciasto mięsko

sałatkę bierz

ja zjem mięsko

i ziemniaczki też

cudowne żarcie

dużo go i w ogóle

w oddali morze

i skały

i pewno krokulec…

a ja jem i tyle

i super mi w końcu jest

i wszelako mocno

serio… fajne żarcie to jest!”

Oj jest.

Nom nom nom.

Chcę!!!

Day 2639 of teaching how to be a bear… Wide brain is always more important than thin waist!!!

Day 2639 uczenia jak misiem być… Zawsze ważniejszy szeroki mózg niż wąska talia!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Ryba i fryty została wyłączona

Domki

„… na wycieczce

patrzę na nie wielkie

wielkie i no mniejsze

domki i chatki wiejskie

bloki i jakieś zagrody

drewniane głównie

przed nimi nawet kozy…

wszystkie kolorowe

czerwone, białe, żółtowawe

i jeszcze wiecie te nadmorskie

wszelako dziwnowe

niektóre wprost wiszą

na skałach

nad falami

inne znowu na palach

inne nad kamieniami

prawie wiszące

lewitujące

… na wycieczce

widziałem domki

i wiecie co

śliczne były

dziwnie przedwieczne

choć niektóre nowe

to jakieś stare

i uwielbiam je wszystkie

ale swój kocham ponad ich miarę.”

No tak.

Ale…

Cóż…

Day 2638 of teaching how to be a bear… Sometimes you just have to be a bit violent, there is no other way!!!

Day 2638 uczenia jak misiem być… Czasem po prostu inaczej nie można jak z jakąś tam przemocą!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Domki została wyłączona

Miasteczka

„Miasteczka w Szwecji nadmorskiej są

różnorakie

wszelako barwne, bliskowodne

albo nawet na niej stojące

podmokłe, bagnisto wlepiakie

i jeszcze takie leśne

naskalne, podskalne, wszelako

dziwnie różnorodne, choć wszystkie

jakoś takoś…

wiecie, no miasteczka, ryneczek i porcik

i jeszcze wszelkie stateczki

jednostki wielce pływające

i mają one dziwne sklepiki i ludzi

całkiem zwykłych, codziennych

i oczywiście turystycznych,

czyli no… mocno zmiennych…

i tak naprawdę mnie zachwycają

one wszelkie architektury

i oczu oderwa nie mogę

i jakoś pasuję do ich postury…

i cudne są i szalone

i w nich cuda wszelakie

a czasem to ino domek

i dziwnie jak w horrorze,

no jakoś takoś…

różne są, warte poznania

a może i Częstochowy…

zwiedzajcie więc miejsca wszelakie

jeśli one nie odmawiają waszej przygody.”

Hihihi.

No serio, i wszędzia farją się trzeba…

Albo i niewszędzie. LOL

Day 2637 of teaching how to be a bear… Sometimes you finally get this feeling of missing a place when your blisters are gone!!!

Day 2637 uczenia jak misiem być… Czasem zaczynasz mocno tęsknić za miejscem dopiero, jak odciski zejdą!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Miasteczka została wyłączona

Skały

„Widzę te skały

i nie wierzę

koiste, kuliste

ta jak słoń

mamut

czy inne zwierzę

ta jak wielce

najedzone człowieki

ta ma głowy

ta cycki

ta serio ma

coś jakby…

nie wspomnę

dla bezpieki

niesamowite

i wielkie

a na nich

ludzie domy mają

i żyją tak

bez drzew

i roślin większych

i jakoś oddychają…

a może nocą

te skały się ruszają

i wiecie tańczą

i coś jeszcze robią

może nawet śpiewają?”

No serio.

Szwecja taka jest wyspowa na wybrzeżu…

A czasem i w środku.

Day 2636 of teaching how to be a bear… You can only be, just because, nothing more!!!

Day 2636 uczenia jak misiem być… Możesz tak po prostu tylko być i nic poza tym!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Skały została wyłączona

Znów tu

„Znów tu jestem, choć wiecie

jakbym szczerze w domu był

dookoła kolorowe domki

i jeszcze morze, ryby,

turysty

wiecie, ten tremens…

Znowu tu jestem

Fjallbacka

coś, co chyba pokochałem

i jeszcze nowe cuda

i znowu ryty i skały

i jeszcze kamienie stojące

i jeszcze mchy i gałązki

i jeszcze…

ech, dziwności

i nagle czuję się,

że w moim świecie

o tak wielu nie mam pojęcia,

czekoladowe

mięsne nawiązki,

wszelakie kulinaria

co dla innych zwyczajnością

i dziwnie nagle moje sklepy

straszą mnie

ubogością

ale ja znów tu

i fajno, pogoda gra

spoko jest…

i gdyby tylko portfel był pełny

bosko by było

ale nie jest.”

A może było…

A może…

Nie wiem.

Day 2635 of teaching how to be a bear… You may have something and loose it, you may also have something and suddenly find it!!!

Day 2635 uczenia jak misiem być… Możesz coś mieć i zgubić, możesz też mieć i nagle znaleźć!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Znów tu została wyłączona

Podróż

„No widzicie

znowu

podróż

wielce daleka

na osiem dni

kurcze

na osiem dni

za morze

wszelako

w skały wielkie

kuliste

w morza widoki

wszelakie

i drzewa wielce

wysokie

i jeszcze

łosie…

no dobra łosi kupy

wielgachne

i jeszcze i jeszcze

jedzenie

i frytki i rybki

mniam

i jeszcze raki

złudzenie

ech

zaczynam kochać podróżowy stan

choć

tęskniłem za domkiem

strasznie

mocno

przeraźliwie…

szkoda

że jego ze sobą

zabrać nie mogłem

szkoda straszliwa.”

No wiecie…

Podróż była, no i po podróży.

Dziwnie…

Day 2634 of teaching how to be a bear… If fear is your god, something is really more than wrong with you!!!

Day 2634 uczenia jak misiem być… Jeśli to strach jest dla ciebie bogiem, to coś z tobą więcej jest nie tak!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Podróż została wyłączona