Pod latarnią

„… jesteś malutki.

Nagle nad tobą

odpowiedzialności

smutki.

Wspomnienia tych,

który światła nie widzieli.

Tych co odeszli.

W albatrosy się zmienili.

… są uczucia.

Jakieś przygnębienie

ale i coś wzrusza.

Niezależnie od tego

gdzie ta latarnia,

jakoś na mnie działa

światłem mnie ogarnia.

Nawet jak nie świeci

to jakoś na mnie działa…

Zwykła morska latarnia.

A dziwnie doskonała.

… cień jest.

We wrzący dzień

najlepszy cień.

Jakoś tak wiecie

serio pod nią stojąc

w końcu łapy się nie pocą,

wiecie nawet komary goniąc!!!

… jesteś zwyczajnie mały.

I to jest okej,

wciąż jesteś doskonały!!!”

No ba!

Uwielbiam być mały.

Łatwiej przekonać innych by mnie karmili!!!

Day 1880 of teaching how to be a bear… It is never bad enough, it always can be worst!!!

Day 1880 uczenia jak misiem być… Nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być jeszcze gorzej!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pod latarnią została wyłączona

Spacer w ukropie

„Krok za krokiem

kap kap kap.

Kapie z człowieków

pot leje się i z łap.

Czerwienię się tutaj

a i tutaj tam.

Pić mi się dziwnie nie chce

jakoś sucho mi.

Ale łapa za łapą

no jakoś idziemy.

Idziemy i idziemy.

Po prostu jakoś tak.

Bo wiecie, spacer rzecz ważna

nawet w letni, potny czas.

Ale szczerze mówiąc,

to polecam cień.

Najlepiej w nim poleżeć

i olać łapów zgięcie.

Gdzieś mieć te kilometry.

Gdzieś mieć te wizyty.

Po prostu leżeć pod drzewem.

Bo trzeba uważać w upały!!!

Ale niektórym idzie jakoś.

Niektórzy to lubią.

A Ptaszydło no musi…

ech, później się ją w wodzie zanurzy!”

A dziś to po prostu piekło.

Straszne.

Ble!

Day 1879 of teaching how to be a bear… If something you find ugly, so ugly it is for you and that is okay!!!

Day 1879 uczenia jak misiem być… Jak dla ciebie coś jest brzydkie, to widać takie dla ciebie jest i okay!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Spacer w ukropie została wyłączona

Skałki

„Pomarańczowe,

różowe,

białawe miejscami,

szarawe.

Porośnięte mchami

porostami,

albo wiecie,

szalone i gołe.

Takie lubię.

Takie kocham.

Takie wolę!!!

Skały mniejsze

i większe skały.

Widok z nich jest

tak doskonały.

Ułożyć się na nich mogę.

Odpocząć.

Logicznie mogę

usiąść i wypocząć.

Popatrzeć w dale.

Całkiem niezdobyte.

Pomarzyć morsko,

pogapić się na kupy

kozie

owcze

końskie

bycze…

No właśnie buba

taka z kupami.

Że im się tak dobrze

sra pod i nad skałami!

Onym zwierzaczkom,

co u nas luzem

wiecie latają…

całkiem nie z trudem.

Trza więc uważać,

lecz z drugiej strony…

to ino kupa,

nie byt jakiś szalony!!!”

No właśnie.

Kupa i tyle.

Nie zaraza, pomór i apokalipsy!!!

Day 1878 of teaching how to be a bear… When you are hot,  just sweat and do not apologize for it!!!

Day 1878 uczenia jak misiem być… Jak ci gorąco to poć się i nie przepraszaj za to!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Skałki została wyłączona

Ekola

„Czy ktoś zrobił kupę?

Na pewno.

W końcu kupa

to zwykła codzienność.

Codziennie kupy

wiadra i koszyki

wywożą wszelakie

wozy i woziki.

Płyną se gówienka

wiecie, rurami.

A gdzie plum robią

ostatnie?

No czasem

z morza falami.

No czasem niestety

ludzie durnowaci

i nie czyszczą.

Pieprzę to, że

niekumaci.

Gdzieś to mam, że

niedouczeni!

Gówna w morzu są

i znów nici z kąpieli!!!”

…serio.

Naprawdę.

Ble!!!

Day 1877 of teaching how to be a bear… Humans should less proselytize and more clean up!!!

Day 1877 uczenia jak misiem być… Ludzie powinni mniej nawracać innych na swoją mańkę, a bardziej sprzątać!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Ekola została wyłączona

Kwitnące morze

„I znowu…

zakwitło.

Chociaż nic u nas

nie kwitło.

Choć nie miało

kolców.

Choć…

nie kosztowało sto dolców.

Zakwitło mi

morze.

Kąpać się ludź

nie może.

Bo od tego zgon

nawet.

Zaliczył go i ludź

i piesanek.

Ale to przejdzie

te algi.

Ale to przejdzie

czas nagli.

Ale to przejdzie

no chyba…

tosz moje ludzie

bez morza jak ryba!!!

A tutaj zakwity

z daleka przybyły

i morze

struły

zrąbiły…”

Ech!

A woda gorąca jak na jakichś Hawajach.

Serio!

Day 1876 of teaching how to be a bear… Some people’s heaven can be others hell, some people’s meal can be others crumbs!!!

Day 1876 uczenia jak misiem być… Jednych raj to innych piekło, jednych posiłek to innych okruszek!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kwitnące morze została wyłączona

Czerwony księżyc

„Na ciemnym niebie

czerwona plama.

Jak się pochylisz

znika sama.

Czerwona plama

całkiem regularna.

W szare jakieś ciapki

byt znajomy marny.

Księżyc nagle

bo Mars go naznaczył

zdobył w internetach

wiele znaczeń.

Omen to

czy tylko zjawisko.

Kurcze, serio

do niego mi nieblisko.

A obok Księżyca i Marsa i Saturna

przepływa stacja kosmiczna.

Widziałem, serio

całkiem duża.

I tyle… chwila

zaspałem, przespałem.

Reszty wiecie

nie oglądałem.

Bo noc serio jest od spania

a nie dla komarów diety

łba zadzierania!!!”

Serio.

Był ten księżyc i teraz…

No nie ma go. A co jak świat się skończył?

Day 1875 of teaching how to be a bear… Do not force others to live you life!!!

Day 1875 uczenia jak misiem być… Nie zmuszaj innych, by żyli twoim życiem!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Czerwony księżyc została wyłączona

Sierpienie

„Cierpienie.

Mgnienie.

Nietchnienie.

Wrzące słońca

zatopienie.

Suszenie.

Falowanie.

Gorąco.

Nic się nie zmienia

męcząco.

Miesiąc.

Dni tyle.

Latość.

Chyba serio już

mam dość.

Woda.

Zupa.

Meduzy.

Potwory się pojawiają

nieduże.

Sierpień.

Czas.

Topnienie.

Czy jesień to już

czy wciąż jeszcze

letnienie?”

No właśnie…

Nie wiem.

Gorąco.

Day 1874 of teaching how to be a bear… Too often enough is enough!!!

Day 1874 uczenia jak misiem być… Zbyt często dość to dość!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Sierpienie została wyłączona

Lipiec

„Mija lipiec.

Miesiąc wakacji.

Mija sobie.

Z gorącej racji.

Mija bez deszczu.

Mija w słońcu.

Bez koszenia trawy.

Mija w końcu.

Nie będę tęsknił.

Serio, na pewno.

Blech! Gorąco mi!

W futro i w pomiędzy.

Idź sobie, idź.

Sproś może sierpień chłodniejszy.

Kurde, co jak jednak

on twój bliźniak mocniejszy?

Co jak zmiany nie będzie?

Co jak się nie polepszy?

Powietrze siuśkami

śmierdzieć nie przestanie…

całkiem nas tutaj

wususzy, nie wywietrzy?

Co jeśli upały

nigdy nie miną?

Co jeśli będę

wkrótce pustynią?

Nie, nie chcę myśleć.

Nie, nie chcę o tym.

Dość już mam tego…

POOOOOOOOOOOOOOOOOMOCYYYYY!!!”

Bleee!!!

Straszna ta pogoda.

Serio. Bolesna.

Day 1873 of teaching how to be a bear… When I say: I am sorry, I really am!!!

Day 1873 uczenia jak misiem być… Kiedy przepraszam, kiedy mi przykro, naprawdę tak jest!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Lipiec została wyłączona

Idioty

„Bycie idiotą

też zawód.

Czy z prawej patrzysz

czy z lewej.

Taki idiota

to zwyczajnie

po prostu musi

certyfikat mieć na siebie.

Na oną durnotę

koszmarną.

Na wszelkie paplania

pierniczenia.

Na kroki,

jakość usług marną.

No i zapłatę

wyższą od tej

co mądrzejsi od ciebie.

Taki idiota

w czasach dzisiejszych,

to serio od razu

celebryta.

Bo mądrość dziś

nie popłaca.

Mądrość, to kurna

hipokryta!!!

Już nie wiem serio

jak to ma być.

Nie wiem czy prawo,

czy na lewo.

Wiem jednak jedno

durni i ciemni

łatwiej w życiu mają…

czemu, nie wiem.

Podobno niby

to choroba.

Szczerze w to wątpię,

a jak już.

Jeśli jedna odchyła to anorma,

więc inteligencja

niech też dostanie coś dla siebie!!!”

Ech…

Durnota ludzka mnie powala.

Już na wszystkie łapy.

Day 1872 of teaching how to be a bear… Sometimes one word can change everything!!!

Day 1872 uczenia jak misiem być… Czasem jedno słowo wszystko zmienić może!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Idioty została wyłączona

A czemu?

„A czemu niebo nie jest zielone?

I alienowie nie prują przez nie widomie?

No i dlaczego drzewa korzenie mają,

ale butów nie noszą, w szpilkach nie biegają?

Czemu kobiety takie, to inne są niż chłopy?

I czemu chłopy wciąż się dziwią i z nimi mają kłopoty?

Czemu ludzie są tacy, no wiecie, nienaprawialni?

I dlaczego to wszystko tak jakoś ostatnio pędzi?

Czemu nie mogę dzień cały i noc w łóżku przeleżeć,

a potem dostać za to kasę, wiecie… no dobra,

trochę i posiedzieć?

A czemu grawitacja, nie buja czasem ludziami?

Albo dlaczego gracja nie pojawia się z nogami?

A czemu…

Co, że cię wkurzam?

Że niby pytań zbyt wiele?

Ale ja chcę wiedzieć!!!

Czemu nie odpowiadasz?

HEEEEJ!!!”

No wiecie.

Gorąco.

Bardzo… czemu? LOL

Day 1871 of teaching how to be a bear… This is why you got to make up your bed, to let your dreams sleep!!!

Day 1871 uczenia jak misiem być… Musisz zasłać łóżko, by sny się dobrze wyspały!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania A czemu? została wyłączona