Moje wizje

„Moje wizje są barwne,

wiecie całkiem miejscami

psychodalne.

Moje wizje są dzikie,

czasem nawet rzekłbym

gryzą w łydkę.

Moje wizje są moje,

no przecież serio

kto inny wymyśliłby na szynki wojnę?

Moje wizje… no wiecie

gdy na przykład medytuję na toalecie.

Bo jakoś serio

inaczej nie umiem

usiedzieć zwyczajnie

zamyślić się…

zasypiam wtedy

i tyle z tego

tyle serio z medytacji kumię.

Ale czasem się skupiam

w szarości i bieli samotności

i wizje nadchodzą

i czasem omal nie spadnę

z tronu wysokości.

I czasem naprawdę wiem

że powinienem inaczej…

ale medytacje mi nie wychodzą.

Ja muszę słuchać swych wyznaczeń.”

No muszę.

Nie da rady inaczej.

Nie. LOL

Day 2348 of teaching how to be a bear… You can have not much, but this leaf which you found on your path, can be only yours!!!

Day 2348 uczenia jak misiem być… Możesz nie mieć wszystkiego, ale ten liść, który znalazłeś na ścieżce może być tylko twój!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Moje wizje została wyłączona

Lampa

„Niewielkie światełko

niemal mgnienie

wszelakie światłości

jasność

przypomnienie,

że przecież ciemność

że przecież zima

że słońce jest

ale i go nie ma,

wszelakie kształty

żarówki i barwy

zwisają i stoją

niektóre mają strój barwny,

niegdyś to świecenie

ich ruchliwe płomienie

przypominały wszystkim

że po ciemności jest lśnienie,

a teraz ledy

ból w oku dziwny

i już jakoś nie tak

choć przynajmniej niesmrodny,

więc o co w tym chodzi

czy robią nam bubę

wiecie one lampy

które nie wiem, czy lubię.”

No serio, coś nie tak ze światłem.

Coś mocno nie tak.

Mocno.

Day 2347 of teaching how to be a bear… Sneeze, plants need hydration!!!

Day 2347 uczenia jak misiem być… Kichaj, rośliny trzeba nawilżać!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Lampa została wyłączona

Księżyc

„Na niebie nocnym

a czasem i dziennym

wiecie odbicie

słonecznych promieni

wszelaka białość

czasem i żółcienie

czasem i nawet

subtelne czerwienie

a potem wiecie

człowieków łkanie

wilków wycie

wszelkiej wody

się bujanie

a potem więcej

i więcej i więcej

a potem wszelako

szaleństwo, nieistnienie

mózgów wrzenie

hormonów się łamienie

wszystkiego

kompletnie wszystkiego

pokręcenie

a jeszcze jak pełnia

gadać się nie da

no jak to przetrwać

gdy wali tak z nieba?”

No nie lubię.

Pełni księżyca…

Strasznie!!!

Day 2346 of teaching how to be a bear… Not everyone likes to be praised, some can hit you for it!!!

Day 2346 uczenia jak misiem być… Nie każdy lubi być chwalony, niektórzy mogą za to przywalić!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Księżyc została wyłączona

Kokardka

„Na ogonie wiązana

kokardka dmuchana

wiecie taka wstążka

nie do końca z motka.

Taka przypinana

kokardka grillowana

może i sprężynka

a może śmieć z tyłka?

Po kokardkę mawiają

że tego czy tego mają

a ja wciąż nie wiem

jak wiązać siebie…

Jak początek z końcem

czy dodać glitteru

a może luźniej jakoś

a może z przesteru.

Kokardka kokardka

koniec czy początek

zwieńczenie czy ozdoba

ogólnie… zbędny wątek

a może…

życia na nie szkoda.

Na ich wiązanie

na ich prasowanie

na ich pilnowanie

na ich… o nie dbanie?”

Hihihi.

No co.

Może są zwolennicy kokardek…

Day 2345 of teaching how to be a bear… Human beings are in fact not so complicated as they think!!!

Day 2345 uczenia jak misiem być… Człowiek wcale nie jest tak skomplikowany, jak się mu wydaje!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kokardka została wyłączona

Czy muszę?

„Wielu, zbyt wielu, dziwnie wiedzę ma taką

co ja muszę, czego nie i co moje uśmiechy znaczą.

Wielu, zbyt wielu, sobie wiecie mniema,

że moje życie, to ich problem i mi je zmienia.

I nagle wielu, oj zbyt wielu serio

wpieprza mi się w internetach w codzienność moją,

której nie znają, bo wiedzą tyle, co na zdjęciach.

Wiecie tyle, co w mych słowach, a nie piszę,

że nie kłamię, więc…

wielce mi gdzieś wasza rada, że tu mam pójść,

to mieć, muszę musieć, bo inaczej ze mną koniec.

Że bez tego czy tamtego, serio życia nie ma,

bo już udowodniłem, że jest, ale jakoś to wam umyka.

I wielce mi wizja współczesnego, niegdyś homo sapiens sapiens

zwanym, wiecie, tego człowieka…

leje się, wali i ogólnie mówiąc pierdoli.

Może z was homo sapiens novinkus,

na drugie sapiens ście za głupi…

ale wiecie, się pocieszcie, co ja wiem

przecież ze mnie miś malutki.

I nie muszę, mogę, chcę, pragnę, marzę.

I serio… moje zdjęcia z wczoraj, to już dawno

past tense waszych dzisiejszych marazmów.”

Oj tak.

Nie muszę.

I w tym problem, że grzeczne wychowanie przeszkadza.

Day 2344 of teaching how to be a bear… Some things are boring or scary until you smile to them!!!

Day 2344 uczenia jak misiem być… Niektóre rzeczy są nudne lub straszne nim się do nich nie uśmiechniesz!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Czy muszę? została wyłączona

Na zdrówko!

„Na zdrówko

mi mówią

gdy kicham

gdy czkam

ale pierd

jakoś wiecie

nie dostaje

takich fanfar.

I serio

nie rozumiem

bo ulga

to wielka

tak bącznąć

no wiecie

wypuścić na świat

aromat obiadełka.

Albo i śniadania

albo podjadka

no wiecie zwyczajnie

powietrzna wypadka

wypadka zwyczajna

i zdarza się każdemu

więc czemu ależ czemu

nie dostaję nazdrówek?

Dostaję gdy beknę

nawet gdy jakoś

wiecie, odetchnę

no gluty to rozumiem

ale że pierdek

nie dostaje

serio

takie to niegrzeczne!

Bo pierdzioch

bączulek

to serio

też zdrowotna rzecz

i naprawdę mocno

lepiej pierdzieć

niż

nie!!!”

Serio.

Ludzie nie doceniają bąków!

Naprawdę!!!

Day 2343 of teaching how to be a bear… Some shoes you got to break in, some dance out… like with humans!!!

Day 2343 uczenia jak misiem być… Niektóre buty trzeba rozchodzić, a inne roztańczyć… tak samo z ludźmi!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Na zdrówko! została wyłączona

Bicykl

„Ten wiecie różowy,

o którym pisałem lata temu

ten mały, dziecięcy…

no więc on wciąż stoi.

Wciąż stoi samotny

do słupa przytroczony

wiecie, do drogowskaza

stoi niejeżdżąc nikomu.

Stoi i stoi, i szkoda mi go

bardzo, no naprawdę strasznie

szkoda, żadłość

nad marnościami marność.

I tak się zastanawiam,

czy to już zabytek

czy wiecie jakaś sztuka

gdy tak stoi przez wieki?

No bo serio wciąż stoi

czy zima to jesień, czy wiosna

i wciąż mu wiatr wieje

a słońce wypala różowe kości.”

Serio jest taki.

Szkoda mi go…

Żałość mnie ogarnia…

Day 2342 of teaching how to be a bear… Rainy days are for long naps!!!

Day 2342 uczenia jak misiem być… Deszczowe dni są po to by się wyspać!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Bicykl została wyłączona

Na górce

„Na górce słońce dłużej

na górce i cieplej

na górce rosną róże

a nawet lepiej i wieprzki.

Na górce ogólnie fajniej

chociaż mocniej wieje

ale wiecie my nie latawce

więc jakoś się wciąż śmieję.

Na górce mam teraz domek

wiecie, taki żółciutki

całkiem niesamowity

i całkiem kochaniutki.

Na górce mnie nie zaleje

na górce ino zmoczy

na górce, nie wiem cisze

bo dołem głos się moczy.

Na górce zwyczajnie po królewsku

wiecie, te pałace i królewny

śpiące, roszpunki i inne

świetne miejsce dla misiowej wieży.

Na górce widoki też lepsze

choć czasem się trzeba nabiegać

i lepsze też odbiory

a reszta… to już afera!!!”

Oj tak.

Na górce super jest.

He he he!

Day 2341 of teaching how to be a bear… Sometimes you just want give everything to everyone, but in fact it is better to take something from them to let them have…!!!

Day 2341 uczenia jak misiem być… Czasem tak bardzo chciałbyś wszystkim dać wszystko, a przecież czasem lepiej coś im zabrać, by mieli…!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Na górce została wyłączona

Grzybek

„W lesie, zaraz przy plaży

stoi sobie maślaczek

marzy się mu wycieczka

ale nie umie spakować szmatek.

Nie umie poskładać mechów

i liściowego bikini

ogólnie jest jak ona sójka

wiecie, no jakoś nie kmini.

Już prawie dotarł do morza

i nawet, wiecie, łódkę wybrał

ale jakoś się nie złożyło

by bilet kupił, sztormiakową kurtkę.

Ale przecież mieszka przy plaży

tu w trawach, pod sosenką

a jednak jakoś wciąż no

nie wie gdzie podróż wziąć za rękę.

I może kogoś dokoptować

może jednak nie samemu

ech, wciąż jeszcze nie wie

czy w góry, morza czy kamienie…

I tak sobie stoi grzybek

i raczej nikt go nie zje

skryty pod kory opadem

wiecie, zasypia już na zimę.

Może za rok znowu pomarzy

o tym, wiecie, podróżowaniu

ale na razie fala za duża

i tyle z tego… ino gdybanie.”

Ino gdybanie.

Ale czasem i to wystarczy…

Myślenie.

Day 2340 of teaching how to be a bear… Not everyone is easy with getting stuff!!!

Day 2340 uczenia jak misiem być… Nie każdemu branie łatwo przychodzi!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Grzybek została wyłączona

Choineczka

„Malutka choineczka

dansuje sobie w lesie

nic jej nie trzyma

korzenie w górze niesie.

Majta gałązkami

sama swoje kroki tworzy

malutka choineczka

leśny dopust nieborzy.

Borzy, grądowy, łęgowy,

olsowy nawet puszczowy

tundry, tajgi i puszcze

no wiecie, nie popuszczę.

A ona wiecie, tancuje

w lesie, co na Wyspie się kluje

w lesie, co wciąż o siebie walczy

i nie rodzi, oj nie, pomarańczy.

Tańczy, walcuje, rumbuje,

ogólnie mówiąc rujnuje

ściółkę rujnuje i grzybki

ale wiecie krok ma szybki.

I nikt jej dopaść nie może,

i nikt do wsadzenia nie zmusi,

nikt jej bombek nie powiesi,

a do lampek stosunek ona ma przykry,

więc…

Jeśli ją kiedyś spotkacie, wiecie

na spacerze czy w biegu,

gdzieś tam między drzewami

zwyczajnie, zatańczcie do jej jazzu.

Do rytmu, albo i bez niego

i nie zmieniajcie jej duszy,

bo wiecie, ona jest tańcząca…

a nie taka, co stoi i igły suszy.”

No tak…

Bo wolność, to coś, co wielu oddało za darmochę.

Nawet o tym nie wiedząc.

Day 2339 of teaching how to be a bear… And what if you are so much more than you can imagine?!!!

Day 2339 uczenia jak misiem być… A co, jeśli jesteś czymś więcej, niż ci się zdaje?!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Choineczka została wyłączona