Czy mogę?

„Czy mogę to?

A czy mogę tamto?

Czy po prostu chcę,

czy będzie manko?

Czy wolno mi?

A może nie wolno?

Czy da się jakoś?

A może… niespokojno.

Czy po prostu umiem?

A może jestem w stanie?

W małym mam pazurze?

Biegłym w tym… orientowalnie?

Czy mi pozwalają?

Może ktoś da radę?

A może pozwoleństwo

zezwoli mi na tę sprawę?

Czy sprostam, czy podołam?

Czy tak naprawdę ma to sens?

A może jednak…

nie wiem, jakoś skołowany jestem.

Ale czasem po prostu

w tym dziwnym świecie,

to nawet ten Miś nie wie

co wolno mu, a co nie.”

No serio.

Taki to świat i tyle.

Męczący…

Day 1870 of teaching how to be a bear… Sometimes I think actors do not read scripts, because they get into such obvious traps!!!

Day 1870 uczenia jak misiem być… Czasem mi się wydaje, że aktorzy scenariuszy do końca nie czytają bo włażą w tak oczywiste pułapki!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Czy mogę? została wyłączona

Gorąc…

„Pocę się

w miejscach dziwnych

Kapie mi

w nawet intymnych

Paszki się

mi jakoś buntują

Między łapami

coś włoski kombinują

Nie wiem

co się dzieje

Nie mam pojęcia

kompletnie

Naprawdę

gorąc mnie dobija

Całkiem i koniecznie

Straszne to

upał i susza

Straszne

drzew umieranie

porusza

Boję się

boję bardzo

że w końcu i mnie

nie zostanie

Bo we mnie też jest woda

chyba, nie wiem

może

Co z moją Wyspą będzie

Co z nami

jedzeniem

zwierzęciem

zbożem

morzem…”

No właśnie.

Strasznie jest.

Bardzo.

Day 1869 of teaching how to be a bear… Those intelligent ones are often to stupid to be idiots, although even they sometimes happen to be ones!!!

Day 1869 uczenia jak misiem być… Inteligentni za głupi są na bycie idiotami, choć i im się czasem zdarza!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Gorąc… została wyłączona

Niespanie

„Czasem się zdarza

takie niespanie.

Gdy zamykam oczy

i nic się nie stanie.

Możesz wymyślać sny

ale one nie śnią.

Możesz o czymś marzyć

ale nic się nie śni.

Leżysz sobie w łóżku

ale nic się nie dzieje.

I nagle cie dziwnie

i mocno cię telepie.

Bo sen to jest przygoda

której nie chcesz odpuścić.

Bo spanie to wygoda

dla serca, głowy i duszy.

Spanie cię porządkuje.

Spanie cię układa.

Myśli w głowie segreguje.

Całkiem sprząta, wygładza.

No i spanie jest ważne

wiecie dla mej urody.

Dla pluszu i żołądka

i mięśni wygody!

… więc jak się niespanie zdarza,

to serio jest tragedia!

A jak już sobie snu odmawiasz

to idiota z ciebie

nie ściemniam!”

Serio!

Spanie ważne jest.

Bardzo, ale czasem po prostu nie działa.

Day 1868 of teaching how to be a bear… Never show of in front of new people, better to hide your cards!!!

Day 1868 uczenia jak misiem być… Nie pusz się przed nowopoznanymi, lepiej kryć karty!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Niespanie została wyłączona

Ludzi moc

„Na Wyspie się zdarza ludzi moc.

Gdy lato nadchodzi robi się pogłos.

Nagle te klapki strasznie klaszczą.

Widzisz ludzi łapy, ble błyskają jasno.

Są i gołe klaty, nie wcale nie na plaży.

Są też i dupy, bo można się kąpać nago.

Ale najgorsze to jest ono ludzi mrowie.

Wiecie, że ich tak wiele, że ich tyle być może.

Bo Miś mieszkał w mieści, takim całkiem dużym.

Ale z niego uciekł, gdy wciąż nie był duży.

Bo miał dość już ludzi, tak serio naprawdę.

No i tych hałasów, spalin, korków, rozwałek…

Ale letni sezon, na jego małej Wyspie,

to wcale nie jest łatwy, wiecie, oczywiście.

Przestawić się ze spokojności, znania wszystkich w skepie.

Braku walki o serek i ryby bez galarety.

Większej uprzejmości, hejowania braku.

Uśmiechów na drodze, ścieżce czy szlaku.

Brak mi tej przytulności, ale to rozumiem…

Bo Wyspa jest piękna, więc inni też chcą poznać jej urok.

Miś to wytrzyma. No jakoś musi. Robi już to od lat…

może się w cierpliwości swej nie skruszy?”

No wiecie…

A potem miejmy nadzieję wróci normalność z wiatrami i samotnością.

Bo samotność jest fajna.

Day 1867 of teaching how to be a bear… Apologize often whatever happens, people seem to like it!!!

Day 1867 uczenia jak misiem być… Cokolwiek się dzieje, przepraszaj… ludzie to chyba lubią!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Ludzi moc została wyłączona

Dżdżowniczka

„Włochata miziata

milusia.

Tłuściutka taka

kochaniusia.

Brązowo-czarna

uczesana.

Ogólnie mówiąc

wyczesana.

Ale całkiem

nietykalna.

Serio serio

jadowitowalna.

… więc nie ruszajcie ich

gdy na szlaku

się na nie natkniecie,

lub na biwaku.

Po prostu lepiej

dajcie im grzebienie.

Bo po to przyszły.

I tyle…

będzie wspomnienie.

Ale nie rzucajcie w nie

farbą do włosów.

Tego nie lubią.

Gryzą takich osłów!!!”

No tak…

Mamy nadaktywność żmijową i dziwne robale.

Wszystko przez ciepło.

Day 1866 of teaching how to be a bear… You can be afraid. The eternal bravery makes you deadly tired!!!

Day 1866 uczenia jak misiem być… Wolno ci się bać. Wiekuista odważność męczy bardzo na śmierć!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Dżdżowniczka została wyłączona

Robaczki jeziorne

„My jesteśmy robaczki.

Jesteśmy egzotyczne.

Bardzo też głodne.

Bardzo też liczne!

My jesteśmy robaczki.

Jesteśmy sobie liczne.

Przybyliśmy na Wyspę.

Bo ciepło tu i ślicznie.

My jesteśmy robaczki.

Co włazimy pod skórę.

I zjadamy człowieków.

Bo smakowe mają tłuszcza.

Ale jesteśmy robaczki.

Całkiem nierasistowskie.

Gryziemy też chudych.

Chociaż może mniej licznie.

My jesteśmy robaczki!

Hej hej heja!!!

Zabieramy się za turystów.

Bo są, a potem…

ich nie ma!!!”

No serio.

Od tego ciepła i jeziorom się porąbało w faunie.

Pewno we florze tyż.

Day 1865 of teaching how to be a bear… Not everyone is a teacher even when one gives lessons!!!

Day 1865 uczenia jak misiem być… Nie każdy nauczyciel ten co uczy!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Robaczki jeziorne została wyłączona

Bajkery

„Zjechały się na Wyspę

w skórę odziane bajkery.

Maszyny wielkie mają

pod pupą spojlery.

Ogólnie miękkie siedziska

i jeszcze jakieś pieluszki.

W skórę są odziani

a temperatura ich suszy.

Parzy ich i podpala

ogólnie całkiem im nie sprzyja.

Ale może to im nie przeszkadza

bo szczerzą do siebie wzajemnie ryja.

A gdy tak się szczerzą

i to jeszcze po drodze,

między zęby muchy łapią

wiecie, na tym motorze.

Ciekawe czy te muchy

wiecie, też zmotoryzowane?

Bo wtedy to trochę wiecie

takie kanibalizowanie!

No ale, nie moja bajka.

Ni muchy ni bajkerowie.

Wolałbym tylko szczerze

by tak nie hałasowali Misiowi.

Bo Misia uszki bolą

i smrodek do noska dolatuje.

Serio… cuchną i hałasują

i normy wszystkie łamują.

A jednak ich się jakoś

kurna nikt nie czepia.

Ale nie od dziś wiem

że świat ma lepszych i tych

co za zwykłe oddychanie dostają w dupę.”

No serio.

Hałas straszny.

I jeszcze te upały!!!

Day 1864 of teaching how to be a bear… It is very possible, that this what you have is good only for you!!!

Day 1864 uczenia jak misiem być… Możliwym jest, że to, co masz, dobre jest tylko dla ciebie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Bajkery została wyłączona

Popadało

„Popadało trochę.

Niby lepiej niby.

A jednak jakoś nie czuję

ni ulgi ni gdyby…

Całkiem wciąż mi sucho.

Jakimś niepopity.

Parno dziwnie w powietrzu.

Zaliczam tropiki!

Całkiem ich nie lubię.

Całkiem mnie wykańczają.

Lodowa góra mi się marzy.

Ale na kartki tylko ją sprzedają.

Mrozek, lodowce te sprawy.

Serio dość mam tego lata.

Przetrwać muszę, wiem to,

ale nie bez bata!!!

Oddychać i jakoś tworzyć.

Nie poddać się bo to wtopa.

W końcu Misiem jestem!

Nie powali mnie słońca spiekota!!!

Nie zniszczy mnie ona susza.

Chociaż na pewno wkurzy.

Bo wiecie serio…

można lata nielubić!!!”

No serio.

Można.

Choć mało kto mi w to wierzy.

Day 1863 of teaching how to be a bear… Not everyone wants to know what is in your head!!!

Day 1863 uczenia jak misiem być… Nie każdy chce wiedzieć co ci po głowie łazi!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Popadało została wyłączona

Ciśnienia

„Człowieki to ciągle na ciśnienia narzekają.

Że niskie są i na stojąco zasypiają.

Że znowu wysokie, a to podobno niezdrowo.

Albo wiecie pogodowo, że całkiem nieróżowo.

Tak właściwie na Misia, to mało to działa.

Śpię gdy muszę, a wstaję… mało.

Ale ja też czasem ogólnie źle się czuję.

Gdy patrzę na Ptaszydło, które smutek nurtuje.

Smutek taki dziwny, niewytłumaczzalny.

Całkiem depresyjny i dziwnie niezniszczalny.

Na szczęście te ciśnienia czasem przemijają.

I wiecie, całkiem jakoś, ludzi znormalniają.

Ale rzadko to strasznie, całkiem rzadko się dzieje,

więc se ludzie ciśnień nie zwiększajcie wzajemnie!!!”

Ech…

Czasem mi się wydaje, że ludzie to w ogóle są porąbani,

Bardzo.

Day 1862 of teaching how to be a bear… Nobody can truly describe your life!!!

Day 1862 uczenia jak misiem być… Nikt nie może prawdziwie opisać twojego życia!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Ciśnienia została wyłączona

Pluszbook

„A gdyby tak

zrobić fejsbuka

tylko dla pluszaków

zabawek w użyciu?

Pomyślcie tylko

o czym by gadały

że jeden człek ma duży

a inny to mały…

dom.

Albo o lodówkach

że nie karmią czy karmią

że znów zielenina

że nie ma kawałów

mięska.

No i wiecie te fotki

zrobione z ukrycia

dziwne życia ludzkie

pokazują w szczycie.

Ale to byłby Pluszbook

tylko dla pluszowych

nic z tego nie dla ludzi

więc wyszłoby nam na zdrowie.

Znaczy na wszelakie

znaczy nam na sucho

więc może założę

Pluszbook i zabawię się

trochucho?”

Hihihi…

No co?

Miś też się może pobawić!!!

Day 1861 of teaching how to be a bear… So much somehow looks like to you, so little you know!!!

Day 1861 uczenia jak misiem być… Tak wiele może ci się wydawać, a tak niewiele wiesz!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pluszbook została wyłączona