Z grzywką wolę

„No wiecie nie wiem

czy to ma znaczenie,

lecz jeśli chodzi o krowy

to te z grzywką wolę.

Wolę te z ustrojeniem

takim naczółkowym,

co to sprawia, że oczy

stają bliżej głowy.

Takie wiecie z loczkami

rude, czarne i białe,

a czasem nawet brązowe

wiecie wolę je włochate.

Często jakoś wdeptuję

w ich, tak zwane, pozostałości

no ale tak to już bywa,

jak krowiny są na wolności.

A u nas pląsają raźnie

wiecie, i dookoła,

tam, gdzie trawa jest

i widok na morze nie pola.

Ogólnie wypas mają

no i, super miejscówkę,

wcale fajne są krowinki

co grzywkową mają fryzurkę.”

No serio.

Zabawne takie…

Ciekawe jakiego szamponu używają i wiecie, no ile wydają na fryzjera. I czy ten ich jęzorem tak?

Day 1926 of teaching how to be a bear… Sometimes it is so good to be attached to someone or something!!!

Day 1926 uczenia jak misiem być… Czasem warto się do czegoś czy kogoś przywiązać!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Z grzywką wolę została wyłączona

Knurek

„Zamieszkał u nas

wiecie, tak w pobliżu

no tutaj pod wiatrakiem

knurek niemożliwy.

Knurek całkiem wielki

a nawet ogromny

długi taki wiecie

uszaty, niezłomny.

Całymi dniami

w ziemi sobie ryje

ale nie za truflami

tak tylko, ryjek myje.

Myje zapachami

myje ziemną masą

a gdy do niego przychodzę

podbiega kręcąc schabową masą.

Podbiega po jabłko

podbiega po gruszkę

wiecie wegetarianin

co ładną kręci tłuszczówkę.

Nazwałem go Xenophil

jakoś tak się zgodził

i zamachał wyrostkami

co je przy ryjku ktoś mu zmodził.

Bo widzicie Philek

to trochę większa tajemnica

możliwe, że nie z Ziemi jest

a z jakiegoś innego księżyca.

Może go spuścili

z Wszechświata alienowie

a może tak po prostu

wyrósł tu i koniec?

Nie wiem, ale go lubię

cichy z niego sąsiad

może bym go przytulił

ale, co na to mój obiad?”

No spory jest.

Wielki nawet.

Styknąłby na zimę… w wekach i wędzony.

Day 1925 of teaching how to be a bear… Write poems when you are pissed because poetry lets you beautifully offend everyone!!!

Day 1925 uczenia jak misiem być… Jakżeś wkurzonym, to pisz wiersze, każdego da się w nich ładnie wyzwać!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Knurek została wyłączona

Święta?

„A mi tam jakoś

całkiem wiecie

zwisa kalendarz

i powiewa…

Jak chcę świętować

to sobie będę

i tyle i już

wiecie, zgrywa będzie!!!

Bo ja chcę wcześniej

bo ja chcę dłużej

i wiecie co, mogę

bo co mi, pluszak wszystko może.

I sobie świetuję

i całkiem mocno

nie myślę o świętach

jako o kieracie nocnym.

Dla mnie to tylko

zabawa i łosie

czy też renifery

i czekolad osiem.

Bo tak serio

taką mamy tradycję

że się nie spinamy

i wierzymy w stare inskrypcje.

I wszystko przecież

sami sobie układamy

choć do tych co przed nami

serio nic nie mamy.

Ale każdy inny

każdy ma myślenie

więc róbcie jak chcecie

i zostawcie moje radośnienie!!!”

Czemu ludziom tak przeszkadza świętowanie…

Wiecie, wcześniej.

Mocno wcześniej.

Day 1924 of teaching how to be a bear… So often the hardest is to hide from your own self!!!

Day 1924 uczenia jak misiem być… Tak często najtrudniej schować się przed sobą samym!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Święta? została wyłączona

Smrodek

„Oj coś czuję.

Oj coś mnie w nosek smyra.

Oj, coś nie pasuje.

Chyba mnie zobrzydza.

Oj, zjeść miałem.

Oj… czemu ojkuję.

Serio, przysięgam

niedobrze coś czuję.

Niedobre

lecz naturalne.

Niedobre

ale ino w aromacie…

wiecie smrodek czuję

ale naturalny bardziej.

Nie, żebym go nie znał.

Nie, żebym go znosił.

Wiecie, znowu kupka…

bo przecież zwierzątko też ją nosi.

Prawda jest taka

że smrodek zwyczajny

częścią jest Wyspy.

Choć to fakt mało wspominalny.

No ale wiecie

to zwykła ekologia.

Coś najprostsze w świecie.

Ktoś sra i wtedy

przyroda w górę wybija!!!

Wot i zwyczajność.

Wot i normalności.

Tu kupa tam wiecie

jakiś kompościk.

Wsio fermentuje.

Wsio się przeinacza…

i znowu zboża,

kukurydze i znowu

czas na jakiegoś maka!!!”

Hihihihi…

Bo wiecie.

Dobrze jeść coś, co zdrowe i już!!!

Day 1923 of teaching how to be a bear… Love hurts, truth too, but still you want them so much sometimes!!!

Day 1923 uczenia jak misiem być… Miłość boli, prawda też, a jednak ich chcesz tak bardzo czasem!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Smrodek została wyłączona

Myślenie…

„Czasem to serio

myślę, że nie myślą.

No ludzie wszelacy,

co to podobno przyszłość…

Czasem myślę, że oni

durne są mocno głupki.

No ale na pierwszej stronie

są każdej prasówki.

… więc myślą, czy nie myślą?

Jak to w ogóle jest?

Czy myślenie zanikło

i zamieniło je hejt?

Tak serio i naprawdę

jak to jest z myśleniem?

W czasach gdy najważniejsze

są filtry i innych istnienie?

Gdy tak już naprawdę

nikt nikogo nie obchodzi.

Ino te lajki i hejty.

Ino cyferki odwiedzin?

Nie wiem, a jestem w tym świecie.

Nie wiem, może powinienem…

Ale myślę, więc wiecie

chyba wolę mieć na świat

inne spojrzenie.

Chyba wciąż wolę mieć własne

może niepopularne, zdanie.

I tyle.

A teraz sorki, ale idę na śniadanie!”

Kanapka z szynusią!!!

Tak, nie z awokado.

A wiecie, że awokado to narkotykowi bossi produkują? Taki news.

Day 1922 of teaching how to be a bear… Stress is just another, shorter living!!!

Day 1922 uczenia jak misiem być… Stres to po prostu inne, krótsze życie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Myślenie… została wyłączona

Bozia?

„Jak trwoga to do Bozia?

Ale znaczy, że kto to?

Czy jakiś twór z przeszłości?

A może coś nowe przyszło?

I czy znowu stworzyciel?

A może ino trikster?

No wiecie, taki gwarny

i wkurzający prankster?

Bo nie wiem…

Czy jak się pytają,

czy Miś jest wierzący,

to nie wiem, co odpowiedzieć

bo wiara, ma wiele znaczeń.

Bo wierzę, znaczy, że nie wiem,

a to wkurzająca sprawa…

Ja wolę wiedzieć i mieć nadzieję,

że będzie mięsko do obiada.

Wolę poniuchać mocniej,

nie wierzyć, że świeżość w lodówce.

Wiecie, korzystać z rozumku

i doświadczenia okrutnie.

Po prostu w siebie wierzyć.

Po prostu ufać w siebie.

Bo jak w siebie nie mogę,

to nic mi nie pomoże

w jakimś, cudzym niebie…”

Naprawdę.

Wierzę nie wierząc…

I już.

Day 1921 of teaching how to be a bear… The truth is, we all know so little, but we all think, we know so much!!!

Day 1921 uczenia jak misiem być… Prawdą jest, że wciąż wiemy tak niewiele, a tak wiele się nam wydaje, że wiemy!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Bozia? została wyłączona

Wycieczka

„No więc wycieczka,

ale jak dom zostawić?

Jak tak po prostu

wyjść, zabrać bagaż?

Niby radocha,

poznajesz nowe.

Ale zostawiasz samo

co dobre, znajome…

No ale urlop.

No przecież fajno będzie.

Ale co jak nie?

Co jak mi radocha przejdzie?

Może więc zostać?

Tu, gdzie bezpiecznie?

Ale to od razu

robota się zacznie.

Bo w domu przecież

coś zawsze jest

do zrobienia…

… więc chodź, jedziemy.

Choć pogoda się zmienia.

No nie wiem, nie chcę,

a może chcę za bardzo?

Co ja w ogóle myślę?

Czy nie za mocno,

w głowie mi gwarno?

Jedziemy więc, czy nie?

Tak… a może inaczej?

Nie wiem, no kurcze…

wakacje tak wiele

dla wielu

znaczą…”

No właśnie…

Znów bym gdzieś pojechał.

Serio. Tylko coby mi ktoś za to płacił! Szafiarką trza zostać!!! LOL

Day 1920 of teaching how to be a bear… Do not force others to do charity, it is evil!!!

Day 1920 uczenia jak misiem być… Nie zmuszaj innych do dobroczyności, to zło!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Wycieczka została wyłączona

Spaceruj!

„Bo to właściwie za darmo.

Bo fajnie jest,

bo natura nie jest na marno.

Bo miło i pięknie,

bo i w tym rozrywka.

Bo to nie tylko ćwiczenie.

Bo przecież to wymówka.

By odejść od komputera.

By uciec od świata

do świata…

By zwyczajnie i szczerze

uśmiechnąć się do drzewnego brata.

By odkryć coś.

By zapomnieć.

By może też coś

sobie przypomnieć.

By potańczyć.

By pochodzić.

By pobiegać,

a może i pobrodzić?

By popływać?

Tak wiecie, a końcu.

By poleżeć…

na trawie

w lesie

na słońcu.

By znowu

pogadać z chmurami…

Spaceruj!!!

Bądź razem z żywiołami!!!”

Won!

Ale to już.

Odklej się od inności akceptowalnej i wyzwól siebie!!!

Day 1919 of teaching how to be a bear… Humans say me should share, but when I sneezed on them, they were hugely offended!!!

Day 1919 uczenia jak misiem być… Mówią, że trzeba się dzielić, a jak na nich nakichasz, to wielce halo!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Spaceruj! została wyłączona

Dobry troll

„Dobry troll to taki

co zawsze ma ziemniaki,

bo jeśli nie wiecie

trolle kochają frytki

najbardziej na świecie!

Dobry troll to też taki

co uwielbia sprzątać szafki,

sprzątać też pod stołem

bo czystość fajna jest

wiecie, i gotowanie rosołu.

Bo dobry troll gotuje

wiecie, kocha jeść,

no i jeszcze częstuje

przechodniów, inne trolle

i mnie!

Aczkolwiek ona dobroć

to wiecie dziwna definicja,

bo w końcu dobre to,

co dobre dla ciebie

niekoniecznie trollowa intuicja.

Dobry troll przede wszystkim

winien by dobry dla siebie,

bo to jest ważne

bardzo ważne

by dbać o własnego imienia mienie!!!”

No tak.

Bycie dobrym, to dla jednych mordowanie niewiernych, a dla innych segregacja śmieci.

Ech… trudny świat.

Day 1918 of teaching how to be a bear… Humans are so obsessed with labels, that not noticing their weird nakedness!!!

Day 1918 uczenia jak misiem być… Tak bardzo ludzie zapatrzyli się na metki, że nie widzą, iż goli chodzą!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Dobry troll została wyłączona

Głazy znajome

„Głazy znajome

trolle śpiące

bogowie przedawnieni

mity śniące

legendy zabobonne

wiary niewierzące

głazy znajome

trzymają ich początki.

Głazy nieznajome

inne trolle

może i potwory

może i niedole

może tajemnice

nietknięte opowieści

pieśni i historie

historie i pieśni.

Głazy codzienne

zwykłe dnie

zwykłe noce

wszelkie zapomnienia

odwrócenia się

potknięcia, niemoce

wszelkie niewiadome

wiadome i nudne…

Każdy coś tak dźwiga

każdy mija po drodze

każdy zwraca uwagę

każdy i nie zwraca

wszelkie one głazy

mgnienia

gdy świat

zawraca.”

No tak…

Głazy.

Wielkie…

Day 1917 of teaching how to be a bear… You are the god… somehow it was not a problem until I told you that!!!

Day 1917 uczenia jak misiem być… Jesteś bogiem… jakoś dotąd, nim ci powiedziałem, sobie z tym radziłeś przecież!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Głazy znajome została wyłączona