Listek

„Najpierw na gałęzi

jakby kaszlał

jakby rzęził

jakby serio

problem miał z płuckami

albo wiecie mocniej

coś tam z nerwami

a może koniuszek

mocno go swędzi

bo trzęsie się

telepi

łomocze lecz

nie pędzi.

A potem ślizga tańcem

po prostu spływa

i trwa to

ten taniec

i trwa i mnie okradywa

okradywa mnie z czasu

bo gapię się jak głupek

na liść ostatni

z czereśni

co spada

na płotek…

na trawkę

na szosę?

Gdzie spadnie

gdzie zleci

gdzie spłynie

stańcuje

gdzie skończy

gdzie zniknie

i czy wiatr go

shaltuje, popędzi

a może schowa

ukryje

na potem sobie ukryje

bo dziwy z tymi liściami

czasem tak jakoś czuję.”

No serio.

One są podejrzane.

Mówię wam!!!

Day 1981 of teaching how to be a bear… Heart is the one to listen but your stomach has often much better ideas!!!

Day 1981 uczenia jak misiem być… Serca dobrze słuchać, ale żołądek czasem lepsze ma pomysły!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Listek została wyłączona

Świeczka

„Kiedy ostatnio

w ogień patrzyliśce?

Nie mówię o kominku

choć mam go na myśli.

Mam go w marzeniach

z domkiem niewielkim.

Z ogródkiem i tak dalej

ale najpierw… świeczka.

Wiecie, zwyczajna.

Choć może i pachnąca?

Może kolorowa?

Niczym szklanka słońca?

A może jednak, wiecie

coś małego.

Ot kaganeczek,

oliwny kolega?

Nie wiem, ale pytam,

więc kiedy ostatnio

na ogień patrzyliście

przez chwilkę większą?

No kiedy?

No kiedy?

Tak naprawdę do końca?

Jak się kołyszy, jak parzy

jak szkło trąca.

Jak się wypala,

jak znika, umiera…

jak już go nie ma…

dymu chmurka i nic już,

nic na mnie spoziera…”

To jak?

Palicie?

Czy nie?

Day 1980 of teaching how to be a bear… Do as much as you can now, clearly the rest is for later!!!

Day 1980 uczenia jak misiem być… Rób tyle ile teraz możesz, widać reszta przeznaczona jest na potem!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Świeczka została wyłączona

Kula znowu

„Śnieżna, srebrzysta

z misiem białym

Z prezentem srebrnym

na choince ustałym.

I z choinkami taka,

zimowa dołem.

A jak ją ruszysz

kręci się w niej sztormik.

Srebrne płatki

na misia opadają.

A stoi ów na śniegu

choć bałwany go nie goniają.

I choć to wiecie,

no kula zwyczajna.

Snowglobe normalny

tania, wymawialna…

I choć niedroga,

to nagle najdroższa.

I strasznie ją lubię,

choć przecież nie posh jest.

Ale to co kochasz

metki mieć nie musi,

więc kochajcie co chcecie

niekoniecznie co dla innych być good musi.”

No serio.

Kochajcie to, co czujecie, że kochane.

A nie nasłane przez innych reklamy.

Day 1979 of teaching how to be a bear… Don’t be greedy, although last piece of nommy always keep for yourself!!!

Day 1979 uczenia jak misiem być… Nie bądź zachłanny, ale ostatni kawałek najlepszego trzymaj dla siebie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kula znowu została wyłączona

Prezenty

„Dawać

czy brać?

Brać

czy dawać?

Niespodzianki

być mają,

czy pytać, odpowiadać?

A może jednak

na czucie,

na nosa?

A może co modne

choć to droga

poza.

A może po prostu

sercem się kierować?

Ale to często nie ywpala,

próbowałem, potem ból i szkoda.

A może po prostu

wiecie, odpuścić?

A może olać…

ale jak, gdy czas milusi?

Gdy chce się komuś

uśmiech dać…

to jak to robić,

by nie wywołać swar?

By nie oberwać?

By nie było żal?

Preznetować kogoś,

czy zapomnieć…

odejść w ciemności głąb?”

No jak? Jak to robicie?

Jak?

A może w ogóle…

Day 1978 of teaching how to be a bear… Learn from others mistakes, why to suffer like others!!!

Day 1978 uczenia jak misiem być… Ucz się na cudzych błędach, po co cierpieć jak inni już cierpieli!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Prezenty została wyłączona

Kartki

„Są już tutaj.

Są… kolorowe.

Niektóre z glitterem,

świecące, wypasowe.

Są i dodatki,

bo pusta koperta

to nie zabawa,

to sprawa niewielka.

Są już tutaj.

Tylko wypisać.

Potem w kopertę

i znaczek nalizać.

I wysłać życzenia

i niech się spełniają.

I niech jeszcze może

do mnie nie wracają?

Niech się adresy,

wiecie, zgadzają…

i niech dotrą gdzie mają

przed świąteczną falą.

Wiecie, niby tylko

ot, malutkie kartki.

A jednak cudne są.

A jednak uśmiech wartki

już płynie przez kraje,

by dotrzeć do kogoś.

By jakoś tak starodawnie…

analgowo?

Po prostu kogoś złapać

i nim potrząsnąć

i przypomnieć, że

są inne media,

nie tylko internetowe pryki!”

Hihihi!

Bo ja kocham pocztę.

I już!!!

Day 1977 of teaching how to be a bear… None has a right to make you regret something!!!

Day 1977 uczenia jak misiem być… Nikt nie ma prawa kazać ci czegoś żałować!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kartki została wyłączona

Zakupy

„Gdybym mógł,

to kupiłbym wszystko.

Temu nowe serce,

temu nowe płuco.

Tamtemu samochód,

bo nogi nie te.

A temu rower,

bo jego właśnie chce.

Temu ciastuszko,

bo proste ma pragnienia,

a tamtemu kamień szlachetny

niech se w nim dłubie szalenie.

Temu domek,

bo wiem jak to jest,

gdy nad głową dach nieswój

i swój chcesz mieć.

Ale przede wszystkim

to, ziemię bym kupił

i potem drzewa i

się nie smucił.

I jeszcze kamienie.

I jeszcze misie.

I może nawet…

sztuczny uśmiech

choć na dzisiaj…”

No wiecie…

Każdemu.

Bo tak.

Day 1976 of teaching how to be a bear… Be like a chicken soup. Cook long, be fat, hot and healthy!!!

Day 1976 uczenia jak misiem być… Bądź jak rosół. Gotuj się długo, bądź tłusty, gorący i zdrowotny!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Zakupy została wyłączona

Biały

„Biały mam świat

dookoła

Biały jest mocno

jak mleko

jak śnieg

jak chmura

jak ośnieżona stodoła

Biały horyzont

z poczernieniami

Biały zaraz za płotem

straszy duchami

Bo może to jednak

nie mgła ino dusze

Bo może to wszystko

wsysa się mi przez uszy

Bo przecież ten świat

wciąż chyba tam jest

A może go nie ma

A może to sen

A może mi Wyspę

w kulę spakowali

A może mnie zakryli

poduchami

kołdrami

A może ten świat biały

to wielkie proroctwo

A może

Bo biały świat mam

Tak biały

za mocno”

Mgła to dziwna sprawa.

A tutaj bardziej dziwna…

Bardzo bardziej.

Day 1975 of teaching how to be a bear… Thinking is not painful, but stupid doings, very much!!!

Day 1975 uczenia jak misiem być… Myślenie nie boli, ale głupie czyny bardzo!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Biały została wyłączona

Mroczno

„Ciemnawo

szarawo

ciężko

robi się wcześnie.

Przygniata

coś światło

źle…

niekoniecznie.

Miło

jakoś mi

wiecie się

robi.

Podoba

mi się to

ciemność

mi nie szkodzi.

Dłużej podrzemię

zwolnię, pomyślę

zupę zrobię

może i pomyślnie?

Jesień

listopad

czas liści

fruwania.

Uwielbiam go

za mrocznosć

bo w mroczności

inność zaklęta dotknięcia się nie wzbrania.

Zmarszczek nie widać

świeczka

wszystko zmiękcza

i pachnie ślicznie.

Uwielbiam

listopadowe mrocznięcia!!!”

I wcześniej można iść spać…

I nie dbać o ciuchy.

I w ogóle…

Day 1974 of teaching how to be a bear… Stop yourself, maybe someone cool tries to catch you!!!

Day 1974 uczenia jak misiem być… Zatrzymaj się, może ktoś fajny cię goni!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Mroczno została wyłączona

Liściowy śnieg

„Jak płatek za płatkiem

spadają z drzew,

a jednak, może przypadkiem

nawet i z nieba

niczym one śnieżynki

ale kolorowe…

wiecie, szeleszczące balerinki.

Tańczą w powietrzu

to ich czas

a nawet może

całkiem i ich świat

nikt im nie przeszkadza

jakby zatrzymał się

dla nich czas…

Wystarczy powiew

i już są w powietrzu

i już wirują

pływają, te się rozpierzchły

czy tęsknią za nimi gałęzie

a może lżej im

i lepiej?

Uwielbiam tak stać

siedzieć i obserwować,

marzyć, myśleć

kombinować

i po prostu patrzeć

wąchać…

z nimi tańcować…”

Jesień jest taka fajna.

I smacznie pachnie…

… i brzmi!!!

Day 1973 of teaching how to be a bear… Sometimes you got to stop looking to find something, or to let something find you!!!

Day 1973 uczenia jak misiem być… Czasem trzeba przestać szukać, by coś znaleźć, albo by coś znalazło ciebie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Liściowy śnieg została wyłączona

Toaletowy

„Papier toaletowy.

Czysty, biały, miękuszowy.

Niby wiecie, zwykła sprawa,

ale pamiętam z przeszłościa sprawę.

Pamiętam trudności,

gazety w wygódkach.

Niby mogłeś poczytać,

ale jak bolała pupka!!!

Oczywiście, że miękki

o wiele jest lepszy.

Ale taki z misiami,

czy jesteś bezpieczny?

A co jeśli tłoczone,

na papierze zwierzątka

odgryzą ci… no wiecie,

na przykład członka?

No i czy to humanitarne?

Serio, naprawdę?

Nie wiem… podcierać się pandą?

Naprawdę raczej chyba nielegalne!!!

No ale go potrzebujesz.

Zwykłą w życiu rolkę.

Ile ich zużyjesz?

Ech… nie myśl o tym,

sraj na każdą papiera tubkę!!!”

Hihihi.

No co.

Papier ważna sprawa!!!

Day 1972 of teaching how to be a bear… In the past things where in the world, nowadays they create they own worlds!!!

Day 1972 uczenia jak misiem być… Kiedyś w świecie występowały rzeczy, teraz rzeczy budują swoje światy!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Toaletowy została wyłączona