Miesięczne archiwum: Lipiec 2016

Spacer wieczorkiem

„Tak krok za krokiem, niby normalka. Spacer w czasie kolacji, dla Misia abstrakcja. Niby piękne widoki. Zachód słońca i morze. Falujące łany, drzewa co o mój borze!!! Niby wszystko pięknie. Niby cudowności. Niby niesamowite, niby wielkie większości… A jednak żołądek … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Spacer wieczorkiem została wyłączona

Pokręcone

„Takie są najlepsze, wiecie pokręcone. Pokręcone drzewa, gałęzie pokręcone. Pokręcone liście, na pokręconych pniach, pokręcony misio pod nimi kręci łach. Pokręcone kamienie, pokręcone trawy. Kwity pokręcone, których jestem ciekawy. Pokręcone opowieści, na pokrętnych stronach, pokręcone pieśni, rymów pozbawione. Pokręcone ogólnie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pokręcone została wyłączona

Morski styl

„Bardzo piaszczysty, kolory ma dwa. Dwa podstawowe, odcieni zaś masa. Niebieskie i kremowe, wiecie woda-piach, takie kolory podstawowe morskość u nas ma. Obwiesza się muszelkami, kamyczki se szlifuje, w uszach szkiełkami, które fale wykuły. A potem są i biele, takie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Morski styl została wyłączona

Fale

„Są fale myśli, nachodzą człowieków, gdy zjedzą oni za mało kotletów. Są fale morskie, wiecie te bałwany, co wciąż i wciąż szukają swojej karmy. Są fale strachu, fale oburzenia, fale wszelkich złudzeń, że było… a nie ma. Są fale fal … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Fale została wyłączona

Nicnicnic

„Tak lubię, no czasem nic. Tak wolę, z wywczasem nic. Tak zwyczajnie, nieczęsto nic. Tak jakoś mocno azwyczajnie nic. Dziko, rozpasanie wiecie nic. Może leżące, może nie… nic. Nic myśleć, nic mówić, nic… Zwyczajnie tak robić… no nic! Bo czasem … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Nicnicnic została wyłączona

Bambarannn

„Czasem, gdy leżysz… Czasem gdy kucasz. Albo, gdy siedzisz, w kubek mocno lukasza. Czasem, gdy śpiewasz, a czasem, gdy nie. Gdy sobie ziewasz, gdy włosy rwiesz. Czasem, gdy nucisz, czasem, gdy bączysz, czasem, gdy mruczysz, albo soczek sączysz… Czasem, gdy … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Bambarannn została wyłączona

Makrela

„Miała Makrela krela, wiecie, żółciutkiego. Miała go, oj miała całego śliskiego. Miała go jednego, na jednego ją było stać. Miała go, lecz go zjadła, ze smakiem raz i ciach! I teraz nie ma krela Makrela i tylko wspomnieniami się mocno … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Makrela została wyłączona

Zaróżony

„Przy plaży, pod nogami plenią się różane krzaczki. Plenią się płatkami, różowymi w swych kłaczkach. Pachną całkiem oszałamiające, wiecie trochę różańcami, które ciotki przywoziły z dziwnych pielgrzymek workami. Pachnie… a czy wiedzieliście, że można je tez jeść? Podobno można ocukrzyć … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Zaróżony została wyłączona

Na bagnach

„Szepty wielce umoczone. Wspomnienia tych, co ich kości oblizane. Marzenia całkiem niespełnione. Zabytki zapomniane, minione. Garstka ludzi, turyści, wiadomo. Wielce chlupoczą, gdy idą, w nogach moce mają skupione. Liście zielone, wilgotne. Dwa łabędzie, dziwnie wiecie samotne. Pałki, kwiaty, roślinki. Wiele … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Na bagnach została wyłączona

Market nomsowy

„I się wydarzyło. I w końcu i mi się trafiło. Zjechał do misia market, który pachniał miło!!! Po prawej ciasteczka, wafeli i biszkopty, po prawej i dżemy, powidła i syrop słodki. Przy wejściu ryby z czipsem, wiecie, takie z sosami, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Market nomsowy została wyłączona