Ja granice przemycę

„A ja granice przemycę,

ramy do życia dodam,

okładkami nakryję,

szkiełko potem omotam.

Jakoś tak ograniczę,

jakoś tak zwyczajnie,

granic trochę nastawiam,

płotków, krzaków nasadzę.

Mury się nie pną do góry,

ale stoją malownicze,

kamienne takie omszone,

ot naturalne granice.

Jeszcze może wykopię,

dołek albo i ze dwa,

a potem rzeki ułożę

w warkoczowe zamorze.

Do tego jeszcze i górka,

a potem głęboki las…

A wszystko to tylko po to,

byś mógł pokonać siebie tam.

Byś mógł myśleć i kombinować,

by makówka dobrze działała

jak to nie być tylko tym,

w czym cię natura umocowała!!!”

Bo w końcu czemu nie przekraczać tych granic…

Jak jest siła i wola i marzenie… to do roboty!

A reszta jakoś niech siedzi, gdzie lubi!

Day 380 of teaching how to be a bear… We all need some frames like a painting or covers like a book, just to have something to go abroad, to be naughty!!!

Dzień 380 uczenia jak misiem być… Każdy z nas jak obraz potrzebuje ram, albo jak książka okładek, żeby się nie przelać, i żeby mieć coś, do wyjścia poza!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.