W brzoskwiniowym gaju

„W takim gaju

AUUUUUUUUUUUUU

ciastka dają…

AUUUUUUUUUUUUU

A może placuszki też,

z drobiną gruszki?

A może jednak cukrasy,

z brzoskwiniowej okrasy?

A może ino cykuta,

z pesteczki wysnuta?

Aj zaraz, to był cyjanek,

się kiedyś pestek obżarł Franek,

strasznie go trzewia bolały,

był w cierpieniu taki nieśmiały.

Bo widzicie prawda taka,

istna miękkość skrywa złośliwczaka,

skrywa serio zło straszliwe,

całkiem, mocno tak drażliwe.

Nigdy się więc nie daj skusić,

gajom, bo serio zło wybudzić

łatwa sprawa, ale je uśpić,

wot i zaraza!!!”

A tak…

Miękkie zewnętrza skrywają trujące wnętrza.

A i tak je zjadamy?

Day 506 of teaching how to be a bear… Not always a lot of fancy covers mean a good candy inside!!!

Dzień 506 uczenia jak misiem być… Nie zawsze wiele papierków oznacza dobrego cukierka!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.