Mam gdzieś

„Gdzieś mam i to i tamto.

Co mówią, ględzą…

jak nie słyszę

gdzieś mam to.

Bo gdy słyszę

to boli

nie znieczula mnie nic

niewoli.

Ale mówię wciąż,

że gdzieś mam.

Bo to dobrze brzmi,

mówię więc

dla dobrego brzmienia.

Udaję żem twardy,

ogólnie mistrz,

ale mnie to boli

i tyle, i już.

Ale gdzieś to mam.

Serio!

Naprawdę.

Jak nie słyszę,

nie czytam, jak nie widzę

nie marznę.

Jak się grzeję wiecie,

w uwielbieniu…

mas wszelakich

lub ulegam zapomnieniu.

Bo czasem myślę,

że przecież znam siebie,

więc po co mi innych zdanie

mam mózg,

więc idźcie oceniać siebie!!!”

No właśnie.

Dokładnie.

Naprawdę.

Day 1984 of teaching how to be a bear… You want so much, you got wish lists, and then suddenly on a potty, when there is no toilet paper, you know what is the most important thing in life!!!

Day 1984 uczenia jak misiem być… Tak wiele pragniesz, masz listy, a na kiblu nagle, gdy bez srajtaśmy, rozumiesz, co najważniejsze w życiu!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.