Pan Buszasty

„Pan Buszasty wszelako też miał kwarantannę.

No wiecie, jak wszyscy, to jednak normalne.

Papier kupił dodupny, nabył też pomidorki.

Ryżu kilka pudełek i makaronu trzy worki.

No i jeszcze cukier, wiecie, on lubi słodkie.

Herbatę też wziął i jeszcze papier na faworki.

I olej i mąkę i jeszcze gorzałkę… wiecie zwyczajnie

dla dezynfekcji to przecież jest ona niezbywalna.

I piwko i kwiatka, takeigo w donicze.

Wiecie, by do kogoś pogadać, nie ganiać z biczem.

I zamknął się w domu i pracuje w ogródku,

chociaż malutkim, to jednak nie ma wyboru.

I cieszy się strasznie, że nikt mu nie truje,

wiecie, nad głową, wszelako… bo ludzie to luje!

A Pan Buszasty to samotnik zwarty i nie są mu straszne

kwarantanny dziwne dla innych standardy.

A co, że buszasty, to już myśleliście, że jakiś imprezowicz?

Aleście wy skiśli!”

LOL

No co?

A nie?

Day 2486 of teaching how to be a bear… Piss of humans, smile to them!!!

Day 2486 uczenia jak misiem być… Wkurw innego, uśmiechnij się do niego!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.