Łódki na skałach

„Razu pewnego, wariat zapewne

rzezał se kształty znajome

koniecznie.

Rzezał se je rzezał

wiecie, nie miał co robić

i one zostały

do dziś

pod mchem

może po nich chodzisz?

Rzezał je rzezaniec

klepał

pukał

stukał

wkurwiał na pewno sąsiadów.

Jak nic był z niego przypadł.

No albo i z niego

przecież to kobiety

dusze tak artystyczne

gdy walą kotlety…

No ale te łódki

wciąż się objawiają

i już nie ino w Szwecji

ale i w końcu

jakby Wiedźmy słuchali

trawy i mchy odłupują

i nowe łódki poznajdowali.

Problem w tym jeden.

Deszcze i słonecznienia

i skały się kruszą

i znikają

koła

łodzie

punkcenia…”

No wiecie. Ptaszydła praca niby…

Ech te archeologii, czasem… no robota jak w ogródku.

LOL

Day 2499 of teaching how to be a bear… Not this holy who wears a halo above his head!!!

Day 2499 uczenia jak misiem być… Nie ten święty, co aureolkę nad łbem nosi!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.