Więcej głazów

„Więcej głazów w te wakacje widziałem.

Dziwnych kształtów w kamienie przemienionych.

Niektóre…

rzekłybym na pewno, że wciąż oddychały.

Inne…

coś nuciły, chociaż nie wiem, wydawało mi się?

Może?

Głazów wszelakich, ciał części, wielkich postaci,

skręconych w dziwnej niepamięci…

może to i te trolle, wszelako wspominane

w onych wiecie sagach, bo te nasze, to jakieś

no małe.

A te skały, co je widzę, wiecie…

wielkie i ogromne, wszelako, gigantyczne wielce.

Nieruchome, ruchome, wszelako wielkie.

I te wody dookoła ich, mistyczne, może i potworne

ale w głębi, a na powierzchni ino te skały,

wielkie, gigantyczne, mistyczne, wszelako newralgiczne.

I jeszcze frywolne, no wiecie, miejscami.

Wszelako

wszelako

kręcę się głazami!!!”

No serio.

Tam są takie głazy, że hej…

Wielkie HEJ!!!

Day 2647 of teaching how to be a bear… Read, it pisses of everyone… those who hate smart ones and those who wanna your books!!!

Day 2647 uczenia jak misiem być… Czytaj, to wkurwia wszystkich… tych, co nienawidzą mądrych, no i tych co chcą twych ksiąg!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.