Piły

„Piły wszelakie mnie obudziły

co one piły, że tak hałasiły,

co one żały, nocami dniami,

że sił tyle miały,

że hałasowały…

co one piły seryjnie dudliły,

że mnie ze snu mięsnego

no obudziły,

co one chlały, co one grzyliły,

że wszelako napieprzać o świcie

się zmusiły,

wszelakie i mocne

wszelakie i dziwne

piły nie piły, cisza ma być

to zasnę,

bo mnie obudzonego, serio nie chcecie

nie o świcie

nie, jeśli obiad na stole

… przecie!!!”

No wiecie.

Priorytety.

LOL

Day 2650 of teaching how to be a bear… Sometimes the way you think is your prison!!!

Day 2650 uczenia jak misiem być… Czasem twe własne myśli… więzieniem!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.