Dziad

„Dziad przyszedł do mnie

ranka pewnego

gdy wciąż spałem wiecie

snem sprawiedliwego.

Zastukał w okienko

symulant niewinności

laską co to miała

i pazury i dzioba

i jeszcze syczące jadowitości.

Oczywiście nie otworzyłem

napuściłem na niego wrony

a one go rozdziobały

bo głodne są moje ptaszorony.

Zjadły wszystko ładnie

no śladu nie ma

a resztę deszcz rozmył

i po wydarzeniu śladu ni ma.

Czy męczy mnie że nie wiem

czego ode mnie chciał?

Nie

wcale a wcale

on mnie tylko wystraszył

a Miś walczy nie da się sobie bać!!!”

O nie!

Pazurami!!!

I już!

Day 2709 of teaching how to be a bear… And god you can find, if you have to, the best… in yourself!!!

Day 2709 uczenia jak misiem być… A boga odnaleźć możecie, jak już mus, to najlepiej w sobie!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.