Morowo

„Morowo jest tak jakoś

wiecie na zewnątrz

jakby coraz bardziej

wszelako

rozmyślam więc mocno

szeroko

czarna śmierć

jakby onemu światu

serio było mało

dlatego wiecie

kurczę

Żyda zadeptało

i z tymi kucharkami

to szopki odchodzły

myszy i mary

pchły i koszmary

w marcu jak w garncu

on nie potwierdzał

ale że dom twa twierdza

wiadomo

największa

morowo się zrobiło

morowe myślenie

ogólnie powiedzonka

to czasem umysłu twierdza

wszelakie wtrącenia

luty i jego buty

gdy w onej morowości

myślę o tym

tom struty

i kto jeszcze pamięta

skąd ich początki…

onych powiedzonek

pośród morowej dręczonki?”

No a szczerze…

Jak to inaczej nazwać?

No jak?

Day 2710 of teaching how to be a bear… This what is the most happiest may become so with age!!!

Day 2710 uczenia jak misiem być… To co najszczęśliwsze czasem takim okazuje się dopiero po latach!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.