Kolacja

„Wiecie, jak to jest, gdy dzień was wyobraca,

czasem ino czekacie, no kiedy ta kolacja?

Kiedy w końcu posiłek, a po nim wszelkie spanie.

Może jeszcze kąpiel, film, czy jakieś tam czytanie…

A może jednak zjem mięsko, a może dziś ino sałatka?

Dzień w końcu czasem aż za ciężki…

… więc może, wiecie, dziś ino herbatka?

Nie no, jak jesteś misiem, wtedy musi być kanapka.

Musi być coś w tym więcej, bo kolacja, to jednak

dla snów gratka…

Jak coś zeżresz zaciężkiego… kurde, sprowadzi koszmary.

Znowu, jak nie zjesz, no kicha, może i być

że niespanie!!!

… więc nie olewaj kolacji, jakkolwiek napełnisz talerz,

pamiętaj, po nim snu czas, więc nie oszczędzaj na niej.”

Oj nie…

Śpij.

Ile wlezie!!!

Day 2809 of teaching how to be a bear… Tasteless often healthy, tasty always sinful!!!

Day 2809 uczenia jak misiem być… Niedobre często zdrowe, smaczne zawsze grzeszne!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.