Kaszelek

„Kaszelek pierdzielek, wiecie się czasem coś wymsknie…

kichniesz przypadkowo, popuścisz i cieknie nieślicznie.

Niby lepiej z nosa, ale wiecie jak to jest z organami,

budowę ludzką macie, to się z budową zaznajamiamy.

Tu i tam coś popuszcza.

Tu i tam coś doskwiera.

Czasem i boli, coś skrzypie, wiecie, z wiekiem gorzej,

ale może i ciekawiej w one bajery z tą wiedzą…

może serio wiedza wspiera?

Kaszelek pierdzielek, codzienności wymiar obecnie,

ale wiecie testowo, od razu, pewno, dziwnie nieletnie.

Ale może lato nadejdzie i będzie jakiś odpust?

No wiecie od choroby?

Choć na chwilę…

Moment…

A co jak nie?

No rozpust!”

No szczerze.

A co jak dławienie?

No co?

Day 2838 of teaching how to be a bear… Sometimes whisper is the loudest calling!!!

Day 2838 uczenia jak misiem być… Czasem szept krzykiem najgłośniejszym!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.