Dyndak

„Dyndak wszelako życie miał gitowe.

Machał se, dyndolił, mocno i gotowy

właściwie był już na spadek, bo przecież

w końcu to jesień.

A jesień to czas uwalniania,

czyli spadku wszelkich uniesień.

Chociaż może artystycznie?

Chociaż może jakoś inaczej?

Nie wiem, ale szczerze… Dyndak chciał spadać,

ale nikt go nie haczył. Nikt mu nie chciał pomóc…

Azaliż też wysoko wisiał,

trochę więc niedziwota…

Może na zimę?

Lecz nie dzisiaj.

Nawet pewno i nie jutro, chociaż wiatr zapierdziela,

chociaż cuda się zdarzają

więc w Dyndaku wciąż nadzieja.

I niech ją ma jak z nią mu dobrze.

I niech ją ma, jak z nią mu lepiej…

Ale tam co tam, na pewno,

kiedyś zadynda tak, że w ziemię jebnie!!!”

Dyndu dyndu…

Hmm… dziwnie to brzmi.

Niegrzecznie, co nie? LOL

Day 3019 of teaching how to be a bear… You are able to do everything but also you can do nothing!!!

Day 3019 uczenia jak misiem być… Możesz wszystko, ale możesz też nic!!!

Mój sklep/My shop here ChepcherJones and BearfromBornholm

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.