Wiosna

Znaczy, ze co, wiosna idzie?

No bo zauważyłem, z drżeniem pluszowego serduszka, iż moja ulubiona kupka śniegu za oknem, jakoś tak w oczach chudnie. Szkoda mi jej straszliwie, mimo że od czasu jak obsrały ją ptaszki, co to je dokarmiamy, te Wronie kumpelki co na sabaty przylatują… no to jakoś sentyment mi się zmniejszył. Jednakowoż jako miś gdzieś tam w genealogicznych korzeniach jednakowoż polarny, czuję dziwną pustkę. Tę, której nie zapcha kabanos ani nic w ten deseń 🙁

Bo my kochamy śnieg…

Ech… Nie rozumiem tej pogody. Wyraziście jest mi za ciepło… A pamiętam czasy gdy na świecie istniał Pan Szron, zarębisty artysta. Podejrzewam, że on w korzeniach na pewno pluszowy… Gdzie jest teraz? Popija coś z lodem wraz z Damą od Kry?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.