Hmmm…

Tak sobie pluszuję w tym moim ogromniastym mózgu – no co dobrze się kompresuje!!! więc tak sobie pluszuję i pluszuję i pluszuję… że chyba z tą wiosną to musi być jakaś ściema!!!

No bo na dworze to całkiem niewiosnowo jest! Ale z drugiej storny nie narzekam. Mało słonka, więcej czasu do leżenia w łóżeczku z ksiąeczką i kabanosikiem. A może jednak jeszcze z czymś? Mrówki wynocha!!! Obudziły się, a wcale nie ma tej wiosny, więc się panoszą, mondziołki!!!

A tak w ogóle, to czy te mrówki są tylko żeńskie, czy są też męskie? Jakoś tak MRÓWKA brzmi po babsku 😉

Czy jak dorzucę mrówek do pogańskiej sałatki Wrony, to będzie to już bardzo mięsna dieta? Może zrobić je na chrupko? 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.